Dziś jest:
Sobota, 24 października 2026

Problemem naszego wieku nie jest bomba atomowa, lecz serce ludzkie.
/Albert Einstein/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Samochód widmo?
Nie, 10 gru 2023 22:37 | komentarze: brak czytany: 4800x

Szanowni Państwo.
Od kilku lat jestem stałym czytelnikiem Waszego serwisu internetowego. Zbieram się od dłuższego już czasu (od 2004 roku) z napisaniem tego e-mail'a. ------------------------------------------------------------
W lutym 2004 roku jechałem wraz z moim kolegą na pogrzeb naszego wspólnego znajomego do Konina.
Pogoda była nieprzyjemna. Droga pokryta była bruzdami zamrożonego śniegu. Jechaliśmy bardzo wolno.
W odległości ok. 20 - 30 km od celu podróży zauważyłem, że z lewej strony drogi czeka duży czarny
samochód terenowy z zamiarem włączenia się do ruchu. Po chwili go minęliśmy.

Nagle w lusterku zobaczyłem, że ten pojazd bardzo szybko zbliża się do naszego samochodu.
Po chwili poczułem silne centralne uderzenie w tylni zderzak. Strasznie mnie to zdenerwowało, ponieważ był to nowy Ford Mondeo, którego kupiłem cztery miesiące wcześniej. Spojrzałem ponownie w lusterko i miałem już siarczyście zakląć, ale wtedy zamarłem. Zobaczyłem w lusterku, że ten dziwny pojazd zaczął się jakby oddalać od nas na wstecznym biegu.
Szybkość cofania tego pojazdu była nieprawdopodobna!!!. Sekundę później zobaczyłem w lusterku drogę dwupasmową,
a na niej w oddali naszego "prześladowcę" poruszającego się wśród wielu innych pojazdów
w normalnym ruchu drogowym.

TAM NIE MA I NIGDY NIE BYŁO DWUPASMÓWKI !!! DROGA, KTÓRĄ SIĘ PORUSZALIŚMY BYŁA NORMALNĄ PODRZĘDNĄ DROGĄ ASFALTOWĄ. Nie wiem na ile sekund straciłem jakby świadomość. Mój kolega był blady i nic nie komentował.
Dojechaliśmy do Konina. Zatrzymałem pojazd na pierwszym napotkanym parkingu. Wyszedłem, aby sprawdzić szkody.
I tu kolejny szok: NIC NIE ZOSTAŁO USZKODZONE!!!

Byłem tym faktem bardzo poruszony. Nie byłem w stanie dalej prowadzić samochodu. Poprosiłem więc mojego towarzysza o dalszą jazdę. Nie rozmawialiśmy wcale o tym zdarzeniu.  Baliśmy się o tym mówić, aby nie wyjść przed sobą na idiotów.
Po roku na imprezie firmowej przełamałem się i nawiązałem w rozmowie z moim kolegą  do owego zdarzenia.
Wszystko potwierdziliśmy i postanowiliśmy zachować to w tajemnicy.
 
Czy były to nasze halucynacje?
Może ktoś inny przeżył podobną sytuację?
Co o tym sądzicie?
 
z poważaniem
[dane do wiad. FN]



 

 





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Poznałem Pana dzięki materiałom publikowanym na YouTube oraz podcastom, w których porusza Pan tematy związane z życiem, śmiercią, świadomością i tym, co może istnieć poza granicami naszego poznania. Od dawna interesuję się tego rodzaju zagadnieniami, ale również nauką, kosmosem i wszechświatem. Z dużym zainteresowaniem słucham Pana wypowiedzi i cenię sobie sposób, w jaki podchodzi Pan do tych tematów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.