Dziś jest:
Sobota, 14 grudnia 2019

Nie jestem zachwycony tym światem panie da Costa. To zanieczyszczone, przeludnione przedmieście wszechświata.
Enrich Segal, cytat z książki ‚Nagrody’

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Moja historia z UFO i spotkanie z 'dziwnym hindusem' oraz niezwykły sen
Czw, 25 kwi 2019 07:14 | komentarze: brak czytany: 1642x

[...] Tak pomyślałam, że Wam napiszę kolejną historię o UFO, może mam zbyt dużo obowiązków do zrobienia i pewnie kombinuję by tylko się pracą nie zająć, więc przyszło mi na myśl, że opiszę Wam taki jeden przypadek widzenia UFO może ? Przynajmniej zawsze to coś do poczytania.
 
     No więc mniej więcej w 2012 roku wsiadłam około godziny 23 może koło północy do autobusu dalekobieżnego w Poznaniu. Z dworca głównego Poznań (nie pochodzę z Poznania). Autobus ten jechał nad morze zdaje się docelową stacją było Unieście i tam właśnie jechałam. Dokładnie nie znam trasy czyli miejsca w którym to co opisuję widziałam, bo tego rodzaju autobusy ze środkowopolskich miast jeżdżą różnymi trasami czasem przez Łódź itp. ale wydaje mi się, że ten akurat jechał jakoś przez okolice Konina, potem przez drawsko-pomorskie następnie kluczył aż nad morze po małych miejscowościach bardziej pod Bydgoszcz bo jazda trwała 11 h. dopiero o 10 miał być nad morzem. Piszę o tym by tak orientacyjnie ustalić jaka to mogła być miejscowość przez którą przejeżdżałam gdy zobaczyłam to co zobaczyłam.
          Mianowicie mniej więcej po 2 godzinach jazdy tak oceniam może trzech a może po jednej czyli pewnie coś między Poznaniem a Koninem lub pod Poznaniem wsiadł do autobusu facet.
     Siedziałam po prawej stronie autobusu tj. w prawych rzędach, niedaleko kierowcy, na siedzeniach nr. 2 licząc od wejścia bo na pierwszych były rzeczy kierowcy i na tych pierwszych przy wejściu zazwyczaj podróżni nie siedzą. Facet który wsiadł był niski i chudy i był cały ubrany na czarno w obcisłe spodnie może dżinsy a może z materiału – nie wiem i coś co bym określiła jako golf lub czarną krótką kurtkę bez kaptura. Ja się ubrań czarnych nie boję więc nie o to chodzi że on był na czarno, ale jego wygląd i tak przykuł moją uwagę bo trochę mi się skojarzył z hindusem jest taki typ hindusów o takim wyglądzie aczkolwiek urodę miał raczej polską powiedzmy. Zwróciłam na niego uwagę od razu jak wsiadł i myślę sobie „och nie” ponieważ ja ogólnie za hindusami nie przepadam – to muszę się Wam przyznać szczerze. Nie chcę tu nikogo obrażać, ale się nie identyfikuję więc zdziwiłam się po co i dlaczego reasumując. Nie jestem wrogo nastawiona ale nie wyznaję religii hinduskich ani buddyjskich i ogólnie nie chciałabym żyć w Indiach ani tam jeździć. No powiedzmy nie lubię.
    Tak czy inaczej pomyślałam „o nie”.
    Siedziałam przy oknie i pech chciał, że facet ten usiadł koło mnie bo tak zawsze jest że o nie to na pewno będzie o tak. Udałam, że śpię i że nie zwracam uwagi na niego oparłam głowę o szybę i faktycznie poszłam spać. Tak czy inaczej facet siedział przy moim lewym boku i był dziwny ogólnie i sprawiał wrażenie, że czuwa. Ogólnie, odcinał się od reszty. Już wiedziałam, że typ nietypowy więc tym bardziej udawałam że wszystko normalnie.
     [...]  poszłam spać. Śpię i śpię no i teraz nie wiem czy to była jawa czy sen – mianowicie była noc za oknem. Za oknem tym krajobrazy typowo polno-leśne. Pole przy drodze chyba już bez zboża a w dali jakieś 500 m.dalej widoczne kępy drzew lub obrzeża lasów, oczywiście ciemno bo środek nocy.
     Zobaczyłam – lub śniło mi się podczas tego mojego śnienia – dwa pojazdy za oknem. Były raczej duże jeden był za drugim, w niewielkiej odległości, może kilkunastu metrów od siebie. Nad ziemią też nie były daleko myślę około 30 metrów coś w tym rodzaju ale trudno mi określić proporcje wielkość - wysokość i odległość.  Drugi wisiał nieco może wyżej niż ten bliżej okien, z ukosa, za nim. Wielkość bym określiła na pewno nie na typowe 2 metry na 3 tylko raczej idąc w kategoriach 15 x 15 metrów i wyglądało to jak obiekt mieszkalny raczej niż pojazd.
     Kształt tego był taki jakby złączyć dwa trapezy dłuższymi podstawami ze sobą a krótsze podstawy były u góry lub jakby połączyć podstawami dwie piramidy i ściąć im wierzchołki.
     To coś było bardzo czarne i ten kolor był taki nienaturalnie czarny, smolisty jak sadza bym powiedziała, taki tępy czarny jak w jakichś starych ciągnikach typu „Ursus”, nie błyszczący tylko taki tępy czarny nie widziałam nigdy takiego koloru, chociaż mój ojciec kiedyś miał takiego znajomego speca od elektryki i on mi się jakoś kojarzył podobnie z tym całym klimatem kolorystycznym tu opisywanem (ten znajomy też był spod Poznania). Odnosiłam wrażenie, że w tym kolorze jest jakby zawarty kolor brudnopomarańczowy on jakby gdzieś był w tych ścianach tego czegoś. To coś na pewno nie było gładkie - chyba. Natomiast w środku po całej długości były myślę, dwa rzędy, jeden pod drugim, okien. Okna te były wąskie i małe o kształcie prostokątów, oczywiście boki krótsze u góry i wysokość dłuższa. Małych tych okienek było dużo myślę że około 15 na pewno w każdym rzędzie ale myślę, że więcej. Rzędy te dwa po środku jeden pod drugim lub cztery a może nawet i więcej po całości były jeden pod drugim w równych odstępach.
     To, że sobie tego nie ubzdurałam wytłumaczyłam sobie tym, że te okna świeciły światłem takim dziwnym żółtym bez widocznego źródła od środka tylko każde z nich świeciło z taką samą jednostajnością. Nigdy nie widziałam takiego tępo żółtego światła, jakby źródłem były żarówki tylko jakieś staroświeckie. I ten kolor żółty tego światła był taki pasujący do tego smolistego czarnego i pomarańczu i odniosłam wrażenie, że to jest ludzka robota a nie kolor pozaziemski, jakby inny rodzaj żarówek lub światła robiony gdzieś tam w innym miejscu bo te żółte światło to było takie jak w starych lampkach choinkowych i nie było podobne do tego światła które jest w dzisiejszych żarówkach. Mieliśmy kiedyś stare lampki choinkowe sprzed wojny i one świeciły takim właśnie bardzo topornym światłem. Światła się nie poruszały nic nie migało ani się nie obracało. Światła te też były trochę jakby "przybrudzone" a nie przejrzyste.
     Ja to tak widziałam w tym śnie z przerwami tj. budziłam się i zasypiałam i znów to widziałam. W tle autobus buczał i buczał jakby jechał. Dziwne było to, że tego nie minęliśmy jakby na tym polu tylko to było wciąż przy autokarze jakby w tej samej prędkości i wciąż na tej samej wysokości tak, że nie widać było ruchu. Jakby się przykleiło do autobusu. Może leciało wraz z autokarem ale w sumie przecież autobus jechał i to zapewne na zakrętach więc nie wiem. W pewnym momencie miałam wrażenie, że słyszę głos jadącego autobusu, ale autobus jakby nie przemieszczał się, tylko wisiał w miejscu  nad ziemią. Natomiast nadal był słyszalny odgłos jazdy. Być może to był sen i ja to akurat tak to widziałam ale w sumie skąd sen skoro niczego takiego nigdy nie oglądałam nigdzie zwłaszcza odnośnie tych kolorów.
     Tak czy inaczej był taki moment, że zobaczyłam, że dookoła tego pojazdu przynajmniej tego co był bliżej okna że on jest otoczony takim jakby jasno siwym dymem. Ten dym był nieregularny i był za tym pojazdem ale nie spowijał go z przodu. Z przodu była ta czerń. Dym wił się za pojazdem jakby przysłaniał tło - drzew, nieba i lasów i rozprzestrzeniał jakby na boki. W końcu wyglądało to tak, jakby dym połączył się z autobusem, był pod jego podstawą i po jego bokach, jakby zajmował całe pole widzenia w ten sposób, że nie widać było już lasu ani pola tylko ten pojazd i dym.
      Obudziło mnie moje własne chrapnięcie lub coś w tym rodzaju i ten fakt, że coś jest nie tak w sumie a może to, że ten pan wysiadł z autobusu gdzieś w polu. Ogólnie psychodeliczne bo wsiada facet do autobusu, siada koło mnie i jest dziwny potem ja to widzę a następnie on wysiada. No cóż.
      [...]
 
Pozdrawiam

--
Edyta



/poniżej jeszcze jeden opis z naszej najnowszej poczty do FN/

From: [...]
Sent: Wednesday, April 24, 2019 2:31 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Odp: RE: [KONTAKT] Kontakt z formularza na stronie WWW FN

Witam

Chcialem w skrocie opisac  sytulacje z  dnia  14 .07.2018 co mialo miejsce  nie daleko Plonsk.
Wiec tego dnia brat wyjechal po mnie na lotnisko Warszawa Modlin gdzie mialem przylot przed 23 z Anglii .
Gdy wracalismi z lotniska ja wraz z moja partnerka i bratem po ujechani kilku dziesieciu kilometrow w okolicy Plonks nagle zwrocilem uwage na niebo .
Zauwazylem przed nami  z dala kilka dziesiat jasnych swiatel  w skupieniu przypominajacych gwiazdy .
Zdziwiony rozejzalem sie do okola czy widac gdzie kolwiek jakies gwiazdy ale zadnej nie moglem wypatrzec bo niebo bylo pochmurne .
Gdy powiedzialem  o tym bratu i dziewczynie po chwili zauwazyli to samo ziawisko i ku zdziwieniu te swiatla lecialy w naszym kierunku i byly coraz blizej .
Swiatelka byly bardzo jaskrawe i bylo ich ponad kilka dziesiat w skupieniu gdzie caly czas tak sie przemieszczly .
Bylismy wszysty w szoku bo pierwszy raz widzielismy cos takiego na oczy a co naiwazniejsze nie wiedzielismy co to jest . Pstanowilem natychmiast zatrzymac sie na poboczu  i sprawdzic to dokladniej poniewaz bylo blisko nas .Wysiedlismy z auta w trzech i obserwowalismy to na niebie z bardzo duzym zdziwieniem  co przelatywalo  nad autem . Tak jak juz pisalem bylo tych swiatelek kilka dziesiat  moze nawet ponad 80, lecialo to z predkoscia stala w zgrubowaniu nie wydawalo zadnego dzwieku tylko bardzo jaskrawe biale swiatlo .
Gdy cala gromada przeleciala ujrzalem  dwa swiatelka pojedyncze goniace reszte jeden za drugim .
Jeden i drugi poruszaly sie inaczej niz reszta poniewaz lecac w lini prostej  ruszalo sie co chwila na prawo i lewo  goniac reszte .
To co widzielismy bylo to naprawde cos nie samowitego i nadal jestem zdziwiony i ciekaw  co takiego widzielismy tego dnia .
Pozdrawiam Mariusz





Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Jesteśmy w Żywcu. Od wieczora do rana całą okolicę pokrywał smog w stopniu dosłownie niewyobrażalnym. Musieliśmy odwołać operację ‚Otwarte Niebo’, gdyż nie tylko nie było widać nieba, ale nasi ludzie mieli kłopoty z przebywaniem na otwartym terenie - trudno było oddychać. W powietrzu czuć zapach dymu z przydomowych piecyków - część okolicznych gospodarstw musi palić śmieciami, gdyż jest wyczuwalny zapach palonego plastiku. Po raz pierwszy na własne oczy mamy okazję przekonać się, co to znaczy...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 5 gru 2019 13:01 | Chciałem krótko potwierdzić relacje o dziwnym przelocie grupy obiektów z 3.12.2019 r w godzinach 6.00 widzinych z okolic Gniezna. Obiekty poruszały się z zachodu na wschód, w jednej lini, w miarę równych odległościach, tylko obiekt zamykający kolumnę odstawał od reszty nieznacznie. Wyglądem przypominały satelity ale jednak nieco wyrażniejsze i jakby na niższym puapie. Brak dzwięku i lamp pozycyjnych typowych dla samolotów. Liczba widzianych obiektów około 40, z tym że obserwacja była już w trakcie...

Dziennik Pokładowy

Środa, 2 października 2019 |  Jeden z moich znajomych powiedział, że czytając serwis Fundacji Nautilus wiele lat temu doznał czegoś, co nazwał ‘przebudzeniem’. To był jeden tekst, który zmienił całe jego życie, gdyż przed tym tekstem nie brał pod uwagę, że istnieje reinkarnacja, a po jego lekturze już był pewien, że wędrówka dusz jest prawdą.  Podobnie było z naszą drogą do filozofii Zen.

czytaj dalej

FILM FN

Olbrzymie UFO sfilmowane nad Kalifornią w USA - 10-19-2019

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.