Dziś jest:
Środa, 30 września 2020

Boże, użycz mi pogody ducha
Abym godził się z tym czego nie mogę zmienić
Odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i
Mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.
/modlitwa, którą kończą się spotkania grupa wsparcia dla osób zmagających się z uzależnieniami/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Sen z kolegą, który popełnił samobójstwo
Śr, 8 maj 2019 10:11 | komentarze: 3 czytany: 2660x

[...] Sen który miałem ostatniej nocy, dotyczy on mojego zmarłego przed 15 już laty przyjaciela który popełnił samobójstwo - które jak wiemy nie powoduje że od życiowej lekcji możemy uciec, musimy odrobić ja zapewne na nowo.

Do tej pory mój przyjaciel, na potrzeby mojego wpisu nazwijmy go Robertem, śnił mi się 4 razy. Popełnił samobójstwo w wieku 17 lat z powodu nieszczęśliwej miłości. Pierwszy sen miałem przed około 6 laty, śniło mi się że idę go odwiedzić w domu w którym mieszkał bo doszła do mnie wiadomość (nie wiem skąd) że wróci do domu, nie był przez ten czas martwy) skąd taka wiadomość, po prostu wiedziałem to nie wiem skąd, ale wiedziałem. Około roku później miałem dość podobny sen z taką różnica że wybieram się go odwiedzić, ale nie mogę go zastać w starym domu, wiem że był tam obecny ale gdy próbuję go odwiedzić nadal  go nie ma.

Około 3 lat temu miałem sen o tym że jest dzieckiem, a jego mama kupiła mu rower (wiedziałem że to jego mama, skojarzyła mi się z jego matką którą znam  - ale w śnie nie zobaczyłem jej twarzy) taki zwykły dziecięcy rowerek co powoduje u niego wielką radość.

I teraz czas na czwarty sen który miałem ostatniej nocy. Jestem w pokoju Roberta wiem że jest w nim ze mną, to pokój na piętrze w domu jednorodzinnym (jako mój przyjaciel mieszkał w bloku), pokazuje mi co ma w pokoju tak jak dziecko pokazuje komuś znajomemu, ma biurko, zabawki, oglądam jego muszle - takie przywiezione z ciepłych krajów które wydają dźwięk gdy przyłoży się do ucha podobny do szumu.

Sen kończy się sceną gdy widzę leżący na podłodze telefon komórkowy wyświetlający coś co skojarzyło mi się z biletem miesięcznym na trasie Puszczykowo - Fabianowo. Sen wzbudził takie silne uczucia realizmu że zapamiętałem nazwę mimo że śniło mi się coś jeszcze tej nocy. Rano po przebudzeniu wpisałem w Google nazwę Fabianowo, miejscowość Puszczykowo znam i byłem, mieści się w okolicach Poznania, sam niedaleko mieszkam, proszę wyobrazić sobie moje zdziwienie gdy po sprawdzeniu nazwy drugiej Fabianowo okazało się że to część Poznania, cześć która widnieje zapewne na szczegółowych mapach miasta ale nie można jej zobaczyć na żadnej tablicy, znaku itp. bo jest częścią dzielnicy Grunwald. Jest to nazwa o której nigdy do tej pory nie słyszałem. 

 Nie wiem czy te sny mają jakieś znaczenie, ale pojawiają się co kilka lat, tak jakby coś podświadomie próbowało mi powiedzieć że mój przyjaciel żyje i jest znów tutaj dokończyć to czego nie zrobił w poprzednim życiu.

 Proszę oczywiście o nie podawanie moich danych

[..]






Komentarze (3)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 8 maj 2019 17:06 | ocena: + 3

Sofia74sny | Załogant

Sen drugi po latach, po śmierci przyjaciółki.
Ta sama sceneria , jej mieszkanie ale siedzimy objęte i przytulone na kanapie. Dziwi mnie , że ona wygląda tak dobrze , jest radosna i ciepła ( myślę dlaczego jest ciepła , przecież nie żyje). Rozmawiamy i ona opowiada mi jak na tamtym świecie jest dobrze , jaka jest szczęśliwa .
Dziwi mnie to bardzo , cały czas myślę , że nie powinna być szczęśliwa skoro tu, na ziemi zostawiła dwoje dzieci , które teraz wychowuje z wielkim trudem ich babci i które są nieszczęśliwe. Ale nie mam odwagi jej spytać. I znów powtarza się scena jak z poprzedniego snu po schodach biegnie jej córka otwiera drzwi , ale nie wiem czy zobaczyła mamę bo się budzę.
Sen trzeci około dwa lata po śmierci przyjaciółki.
Dowiaduję się , że babcia wychowująca dzieci ma problem z synem przyjaciółki. Próbuje wychowywać siostrę nawet poprzez bicie. Martwię się z tego tytułu .
Mam sen w scenerii jak poprzednio , rozmawiamy opowiada mi znów jak jej jest tam dobrze , a ja ciągle nie mogę tego zrozumieć jak może być szczęśliwa i proszę ją skoro ze mną może rozmawiać we śnie, aby przyśniła się synowi i wytłumaczyła mu że takie postępowanie wobec siostry jest złe. Odpowiedziała mi że nie chce i nie może ingerować w życie syna, ale może zabrać mnie ze sobą , żebym sama mogła zobaczyć co jej syn w tej chwili robi. Poszłam z nią we śnie pięknym wiaduktem do góry (jak po łuku tęczy) doszłyśmy do wielkiej bramy wysoko na niebie, za bramą widziałam dalszą drogę i jakby ogród. W tym momencie przestraszyłam się i nie chciałam przekroczyć bramy. Powiedziałam , że pójdę z nią innym razem i obudziłam się.
Sen czwarty po śmierci przyjaciółki (byłam chora) .
Śnię ,że idziemy dróżką nad rzeczka, w miejscowości się wychowywałyśmy, w pięknej scenerii wokół kwitną drzewa i kwiaty . Przyjaciółka idzie otoczona gromadką małych roześmianych dzieci pięknie ubranych, opowiada mi jak wspaniale i pięknie jest na tamtym świecie , w pewnym momencie dróżka, która wspólnie idziemy skręca w lewą stronę. Przyjaciółka namawia mnie bym z nimi dalej poszła, ale mnie ogarnia strach , mówię że pójdę z nimi innym razem i idę na prawo pod górę, gdzie widzę kwitnący sad. Oglądam się jeszcze za nim, widzę radosną gromadkę dzieci i przyjaciółkę , macham Imna pożegnanie ręką.
Śniła mi się jeszcze kilka razy zawsze jako osoba nieżyjąca, z którą prowadziłam rozmowy . Na przykład prosiłam ,żeby nie śniła się córce bo bardzo to przeżywa i nie może zapomnieć mamy.
Sen ostatni w dziesiątą rocznicę śmierci ( o tej rocznicy nie pamiętałam , dopiero ten sen mi przypomniał)
Sceneria to gdzieś wysoko, budynek duża puste pomieszczenie. Tym razem przyjaciółka była bardzo uroczysta , pięknie ubrana i poważna. Objęłyśmy się, przytuliły , ale wyczuwałam jakiś dystans. Przyszły mi do głowy te wszystkie pytania , których we wcześniejszych snach nie zadałam , nie chcąc zrobić jej przykrości .
Spytałam czy jej zmarły mąż jest razem z n

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 11 maj 2019 07:01 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@Sofia74sny, " Dziwi mnie , że ona wygląda tak dobrze , jest radosna i ciepła ( myślę dlaczego jest ciepła , przecież nie żyje). Rozmawiamy i ona opowiada mi jak na tamtym świecie jest dobrze , jaka jest szczęśliwa ." czyli mozna popelnic samoboja i nic nam za to nie grozi. aha dziekuje. pomogla mi pani podjac decyzje

Śr, 8 maj 2019 17:06 | ocena: + 3

Sofia74sny | Załogant

Temat: Czy całkiem umieramy – moje sny?
Od dzieciństwa przyjaźniłam się z Daną. Była moją rówieśniczką. Razem dorastałyśmy, mieszkałyśmy w jednej małej, urokliwej podmiejskiej wsi , więc wspólnie spędzałyśmy dużo czasu.
Dana szybko wyszła za mąż za starszego od nie o kilka lat chłopaka . Wychodząc za mąż miała osiemnaście lat, mając dziewiętnaście lat urodziła syna a po siedmiu latach córkę. Cały czas byłyśmy w kontakcie , byłam jej druhną na weselu, a następnie matką chrzestną jej córki .
Męża bardzo kochała, chociaż nie był dobrym człowiekiem , pił i czasem bił a nawet wylądował w więzieniu. Skarżyła mi się, płakała na mym ramieniu ale na moje próby przekonania jej , że to małżeństwo nie ma perspektyw zawsze odpowiadała „ ale ja go kocham” i tak kończyły się nasze rozmowy na ten temat.
Niespodziewanie po powrocie z więzienia i kolejnej awanturze, w której , tym razem przyjaciółka przejęła inicjatywę , rzucając w męża kryształową ciężką popielniczką jej mąż zmienił się diametralnie. Poszedł do pracy , zaczął dbać o dom i dzieci. Danka była zachwycona. Ja , chociaż na zmianę patrzyłam z niedowierzaniem , bardzo się z tej metamorfozy męża przyjaciółki cieszyłam.
Po roku sielanki mąż przyjaciółki nagle zginął w pracy porażony prądem. Przyjaciółka miała wówczas trzydzieści dwa lata. Córka około pięciu a syn dwanaście. Bardzo to przeżyła, powoli wracała do równowagi psychicznej . Po trzech latach trochę się pozbierała psychicznie, i miała nawet adoratora , który chciał się z nią ożenić. Rozmawiałyśmy o tym , wahała się bo zaczął śnić się jej mąż , widziała go we śnie jak stał na zboczu góry i wołał ją , przyzywając ruchem reki. Opowiadał mi, o tym w czerwcu 1980 roku a 13 lipca nagle umarła.
A teraz opowiem moje sny. To ważne, w każdym ze snów doskonale wiedziałam ,że osoby, które mi się śnią nie są wśród żywych. W snach następnych zawsze pamiętałam sny poprzednie , następne sny stanowiły ciąg dalszy snów wcześniejszych mimo ,że czasem upływało kilka lat.
Sen pierwszy około roku po śmierci męża przyjaciółki ( przyjaciółka jeszcze żyła).
Śniłam ,że jestem w ich mieszkaniu. Siedzimy przy stole w następującej kolejności : mąż przyjaciółki , ona i ja. Ich dzieci bawią się na zewnątrz budynku. Wiemy obie , że mąż przyjaciółki nie żyje, wygląda źle , jak człowiek żywy ale ciężko chory. Mąż przyjaciółki opowiada nam ,że chce wrócić na ziemie i do życia bo mu na tamtym świecie jest bardzo źle. Zastanawiamy się wspólnie jak to zrobić, żeby znowu mógł żyć , co można zrobić żeby mógł iść do lekarza przecież nie ma już dokumentów tożsamości , nie może iść do pracy , ani się leczyć. Ja w cały czas myślę jak to możliwe , że go widzę . Nagle słyszę ,że po schodach biegnie do mieszkania jego córeczka. Zastanawiam się , czy i ona go zobaczy. Otwierają się drzwi a on kładzie się bokiem na kolana żony i głową dotyka mojego kolana. W tym momencie czuję jakby w kolanie jakby porażenie prądem i budzę się.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Fragment wiadomości, którą 27 września przesłał na pokład okrętu Nautilus Igor Witkowski, autor serii książek 'Instrukcje Przebudzenia' [...] Jeśli chodzi o Stany i Trumpa, to największym zagrożeniem jest przerodzenie się walk z policją w walki między czarnymi a białymi, bo to zacznie się pewnie szybko rozszerzać i nikt nad tym nie zapanuje (ok. 350 mln sztuk broni w rękach prywatnych, plus broń nielegalna). Ale z drugiej strony, taka eskalacja wywołałaby, że biali poparliby Trumpa, więc może...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 04:10 | Obserwacja miała miejsce w Będzinie (woj. śląskie) a zjawisko zaczęło się w poniedziałek 21.09. ok. 21:00 i trwało przynajmniej ok. godziny. Wg znajomej zauważyła 'gwiazdę' większą i świecącą wyraznie mocniej od innych. Na powiększeniu zauważyła, że zmieniała ona kształt. Przesyłam filmiki i zdjęcia.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 26 września 2020 | Moje przypadkowe spotkanie przed wieżowcem firmy (w której pracuję) z Krzysztofem Jackowskim było tak zdumiewające, że można je śmiało uznać za potwierdzenie tezy, którą od kilku lat jasnowidz głosi publicznie. Zgodnie z nią świat jest rodzajem gry komputerowej, którą ktoś stworzył i czasami delikatnie potrafi przestawiać figury na szachownicy tworząc coś, co ludzie uznają za nieprawdopodobny zbieg...

czytaj dalej

FILM FN

UFO JAKO 'KSIĘŻYC ZE ZNAKIEM PLUS'?- niezwykła manifestacja na nocnym niebie w 1951 roku

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.