Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Świadome śnienie -
Sob, 9 gru 2023 22:46 | komentarze: brak czytany: 2141x

Czytanie w świadomym śnie  - fascynujący temat, który pojawił się w e-mailu do naszej redakcji.

Witam!

Jestem duchownym rzymskokatolickim, a z zamiłowania astronomem. Od lat pilnie śledzę i staram się badać relację odkryć naukowych (tak oficjalnej nauki, jak i nieoficjalnej) do wiary chrześcijańskiej. Wśród moich zainteresowań znalazło się zjawisko tzw. świadomego snu. Od trzech lat eksperymentuję z różnymi technikami i samym zjawiskiem, starając się zaobserwować związek snu z niewidzialną dla nas stroną rzeczywistości. Wiemy dziś, że 96% wszechświata jest niedostępne naszym zmysłom (ciemna materia i ciemna energia) a na poziomie fizyki cząstek elementarnych napotykamy świat o niesamowitych, wręcz magicznych właściwościach. Przechodząc do rzeczy: znanym powszechnie zjawiskiem wśród onironautów jest niemożność lub wielka trudność w odczytywaniu napotkanych w świadomym śnie tekstów. Na własny użytek ukułem własną teorię na temat przyczyn tego zjawiska. Otóż musimy zdać sobie sprawę jak skomplikowaną czynnością jest czytanie - można powiedzieć, że jest to wręcz czynność na pograniczu możliwości naszego mózgu - w końcu natura nie używa alfabetu, gdy przekazuje nam informacje. Gdy czytamy coś na jawie, nasz mózg nie musi zajmować się samym odbiorem widoku pisma, od tego mamy oczy. Jednak w świadomym śnie to nasz mózg jest naszymi oczyma: a przecież jednocześnie musi on przetwarzać napotkany obraz na wyuczone znaczenie danych liter, słów i wreszcie sensu spisanego przekazu. W związku z tym spróbowałem, czy nie dałoby się w trakcie świadomego snu napotkany tam tekst przeczytać w taki sposób, żeby "nie obciążać" mózgu, a tym samym nie utracić stabilności wizji samego tekstu. Wymyśliłem w tym celu prostą technikę: napotkany w świadomym śnie tekst czytam "na głos", nie usiłując w ogóle - na tym etapie - zajmować się jego treścią. Dopiero po "odczytaniu" go myślę o tym, co on oznacza. Zastosowanie tej techniki dało zadowalające i - niesamowite rezultaty. Od dawna uważałem, że sny są czymś więcej niż wytworem naszej podświadomości, jest to raczej coś w rodzaju naszego wewnętrznego komputera, w którym nie tylko jest to, co zapisze się na "twardy dysk" ale też daje możliwość korzystania z czegoś w rodzaju "duchowego internetu", w którym łączymy się z wiedzą, zawartą w niewidzialnej dla nas stronie rzeczywistości. Napotkałem w świadomym śnie wielką księgę i podszedłszy do niej, zacząłem ją czytać z wykorzystaniem obmyślonej wcześniej sztuczki. Udało mi się powstrzymać "uciekanie" tekstu i odczytać jeden akapit. Nie czytałem dalej, bo to, co było zawarte w tym jednym akapicie poraziło mnie niczym grom z jasnego nieba. Tekst brzmiał: "Cały wszechświat jest synchroniczny. Synchroniczność wszechświata jest dowodem kreacji wciąż trwającej, tak, że nie możemy powiedzieć: wszechświat stworzony, lecz: stwarzany. Synchronia jest zatem alfabetem, pismem, za pomocą którego niewidzialność komunikuje się z widzialnością". Dopiero po przebudzeniu, szukając w internecie, natrafiłem na teorię synchroniczności C. G. Junga. Jung stosuje nazwę "synchronia" na opisanie "niesamowitych zbiegów okoliczności", zdarzeń, które w postrzegalnej dla człowieka rzeczywistości nie mają w sobie żadnego zauważalnego ciągu przyczynowo - skutkowego, a jednak człowiek ich doświadczający czuje, że nie jest to przypadek, że dane wydarzenia łączą się, mają zauważalny sens, zawarty w sobie przekaz. To on wystosował twierdzenie, że wszechświat jest cały synchroniczny, synchronia przenika każde wydarzenie naszego życia i kluczem do wielkiej tajemnicy jest umiejętność odczytywania synchronii w swoim życiu. Nigdy wcześniej nie słyszałem o teorii synchroniczności - choć samymi 'zbiegami okoliczności" zajmowałem się od dawna i doświadczałem ich sam niemal na co dzień. Cóż mogę powiedzieć? Sny są naprawdę czymś więcej niż tylko projekcją zawartych w podświadomości wspomnień i obrazów. A o tym, że jest w nich "coś więcej" donoszą wszystkie religie i kultury świata od zarania dziejów. Z poważaniem ks. /.../

(dane osobiste tylko do wiadomości redakcji)


 

POROZMAWIAJ O TYM W HYDEPARKU FN - kliknij na link 





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.