Dziś jest:
Niedziela, 25 sierpnia 2019

Matematyka kosmosu wręcz żąda istnienia innych form życia.
/Dan Brown, "Zwodniczy punkt"/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Śmierć kolegi i dziwne uczucie lęku, a potem spokoju
Pt, 13 sty 2017 09:45 | komentarze: 8 czytany: 1548x

Bardzo ciekawy opis swojego "spotkania z nieznanym" trafił do naszego działu XXI PIĘTRO 12 stycznia b.r. Nasza czytelniczka opisuje historię śmierci swojego bliskiego kolegi, który umierał na raka. W czasie opuszczania duszy przez ciało miała bardzo poruszające uczucie, które my znamy z innych podobnych opisów. Umierający człowiek (zwłaszcza wtedy, gdy odchodzenie jest połączone z fizycznym bólem) bardzo często odczuwa w momencie uwolnienia się z ciała fizycznego ogromną radość i ulgę. Coś takiego właśnie opisała nam czytelniczka serwisu.


Witam serdecznie całą załogę!

Jestem Wasza stała czytelniczka od 5 lat. Tworzycie dobra robotę - oby tak dalej :)

 Pisze do Was po raz pierwszy, nie sądziłam , że kiedykolwiek to nastąpi i to jeszcze w takich okolicznosciach. Mam bardzo sceptyczne podejscie do "tych spraw", wszystko próbuje sobie wytłumaczyć, ale tego nie potrafie.  Miesiąc temu zmarł mój bliski kolega-moja bratnia dusza. W trakcie jego życia mieliśmy kontakt telepatyczny. Wiedziałam, co u niego się dzieje kiedy o nim pomyslalam, a także czułam kiedy miał się odezwać. Notorycznie myslelismy o tym samym  w jednym czasie, zaczynałam o czyms mowic  a on na to : "to samo chciałem powiedzieć!".

Wynikały z tego śmieszne sytuacje, byliśmy jak jedna dusza w dwóch ciałach. Dlatego też zareagowałam bardzo emocjonalnie na wiadomość o jego śmierci.

 Od 2013 roku zdarzało mu się wspominac, nie tylko mi ale innym znajomym też,  że duzo czasu mu nie zostało,mówił o smierci, co mnie denerwowało, kwitowalam to krotkim "nie mow glupot, nie wywoluj wilka z lasu" ale on był uparty.  To było dość dziwne, bo chłopak mial wtedy 18 lat ( w chwili smierci 21)był tzw pozytywnym wariatem, nie dla niego były smutki, żył chwilą.

Nie chorował, nie miał większych problemów(bo i podejrzewalismy go o mysli samobojcze), miał kochająca rodzine,oddanych przyjaciół. W ubiegłym roku stracił przytomność. Trafił do szpitala, gdzie miał zrobione badania - lekarz skomentował "TO CUD, że przy takich wynikach Pan zyje" . Nie chcę pisać szczegółów, żeby pozostać anonimową, ale wierzcie mi, miał paskudne wyniki,  a czuł się dobrze, leczenie też dobrze znosił - choc ludzie z lepszymi wynikami "ledwo żyli". Chorował na wyjatkowo paskudny nowotwor.

Jak to powiedziała wspolna kolezanka -  mial w sobie potezna sile, chec zycia i dlatego organizm tak reagowal...

Po 5 miesiącach walki z choroba odszedł. Był swiadomy, co mu grozi, mowil mi o tym.  W grudniu leżałam w łózku, była godzina 21, w głowie usłyszałam tak jakby echo. "Umieram, to koniec.Boże, umieram".

Zaniepokoiłam się i  zaczęłam wsłuchiwać, sama siebie pytałam " co ? kto umiera ? czy to ja umieram ?! "

I tak przez kilkanascie minut "słyszałam" : " Umieram, to tak boli, szybciej " :(

Po okolo 30 minutach POCZUŁAM ulgę. Wiedziałam, że to nie są moje myśli i odczucia. Spanikowałam, bo wczesniej mialam podobne intuicyjne sytuacje. Zaczełam sie zastanawiać czy to moze jednak moja fantazja, czy coś się stało i komu. Nie mogłam zasnąć. O 9 rano przyszedł sms od siostry A. " A. odszedł wczoraj wieczorem (..)" jak się dowiedziałam, było to przed 22! 

Przez cały dzień byłam w szoku, wymiotowałam, płakałam - nie mogłam w to uwierzyc. Przeciez dobrze się czuł,jak to tak nagle?

Jeszcze przed pogrzebem przysnil mi się po raz pierwszy w zyciu i jak dotad - ostatni. Bylismy w jakims jasnym i ciepłym pomieszczeniu,czułam radość , miłość i dziwny spokój jakiego nigdy wczesniej nie doswiadczylam.On był naprzeciwko mnie, bardzo blisko.Był bardzo usmiechniety, szczęsliwy,wrecz czulam to fizycznie. Ja mialam zwieszoną głowę, byłam smutna, nieobecna, cieszylam sie ze go widze ale bylam jakas zablokowana, zszokowana, nie wiem jak to opisac... nie patrzylam na niego , ale widzialam wszystko jak na filmie. Zapytałam " Jak sie czujesz, jak Ci tam jest?"

Odpowiedział z dumą, że wspaniale i w koncu dobrze sie czuje i juz nic go nie boli. Powiedzialam cicho " to super, ciesze sie bardzo " on patrzył, jakby oczekiwał na coś, może nie usłyszał mnie? Nic juz nie powiedział, patrzyl z usmiechem i nagle sie obudzilam. Przyznam, ze poczulam sie lepiej, ale tez sny moga byc projekcja moich pragnien, wiec nie potraktowalam tego do konca na powaznie. 

Po poludniu siedziałam z laptopem w łóżku,pod kołdrą. Ogladałam jego zdjęcia, myślałam, tak przez okolo godzine a potem skupilam sie na czyms innym i w tym momencie poczułam przeszywający chłód, zupełnie jakbym nagle znalazła się w letnich ubraniach na zewnatrz na mrozie. Aż mną zatrzęsło. Po chwili miałam takie odczucie,jakby ktoś  był bardzo blisko mnie,po prawej stronie i w tym momencie poczułam dotyk,  w lewa reke jakby ktos mnie objął. Zignorowałam to, choc zrobilo sie nieswojo. W nocy "strzelał"czajnik a rano okazało się, ze kilka żarówek jest przepalonych.

W dzien pogrzebu też czułam przy sobie chłód, niestety na pogrzeb nie dałam rady przyjechać z przyczyn losowych. Mowie o takim naglym,przeszywajacym chlodzie kiedy jest mi cieplo, jestem w pomieszczeniu , nie czuję zmęczenia itp .

Wczoraj mialam taka sama sytuacje. Było mi ciepło, siedziałam u siebie w pokoju i nagle zaczęłam myslec o nim i w tym samym czasie poczułam dosłownie mróz, zwłaszcza w okolicy rąk, mialam wrazenie jakby ktoś dotykał moich rąk przez okolo 5 minut i przytulał się, ten 'mróz'się przemieszczał w okolicy ciała. Rozmawiałam z koleżanką, powiedziała, że miała to samo kiedy zmarł jej brat.

Zastanawiam sie,czy moze to efekt stresu a moze i cos w tym jest?

Co o tym myslicie??

Apropo tej sytuacji jeszcze przypomniało mi się, że przez około 2 tygodnie po śmierci ciągle czułam silne natchnienie, by się modlic ( a nigdy tego nie robię ) konkretną modlitwą. Modlilam sie i czulam ze ciagle jest za malo... Rozmawialam z siostra A. kilka dni temu.Powiedziala mi o bardzo przykrej sytuacji - ksiądz nie chciał  pochowac chlopaka i na mszy pominął TĄ modlitwę.

 Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego w Nowym roku, a przede wszystkim - zdrowia !

 K. [dane do wiad. red. FN]


Jeszcze jedna mała uwaga na koniec - w przypadku historii opisanej przez naszą czytelniczkę mieliśmy także do czynienia z tzw. przeczuciem zbliżającej się śmierci. Jest to związane z karmą, której wypalenie się było integralnie połączone z krótkim życiem zakończonym bolesną chorobą. Tego typu ludzie często mają przemożne uczucie, że ich życie się wkrótce zakończy. Czy ten chłód opisywany w liście jest związany z przybyciem ducha tego kolegi? Bez dwóch zdań. Obecność duchów jest zawsze związana z tym, że nagle wokół robi się przeraźliwie zimno. Ma to coś wspólnego z tym, że duchy czerpią energię z otoczenia, aby mogły się zamanifestować ludziom.




Komentarze (8)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 17 sty 2017 19:23 | brak oceny

K. | Gość

Dziekuje Wam serdecznie za wszystkie komentarze. Mi samej ciężko w to uwierzyć, zdarzylo mi się to po raz pierwszy.Znajomym nie powiem z oczywistych wzgledow-anonimowo lepiej. Ciesze sie, ze jestescie. Chyba faktycznie cos "TAM"jest. Naprawde ciezko mi w to uwierzyc, do tej pory jedynie czytalam o tych zjawiskach i uwazalam za nieprawdopodobne.
Kiedy bylam dzieckiem,w rodzinie "chodziły"plotki, ze po smierci dziadka działy się nawet gorsze rzeczy. Zaczynam w to wierzyc, chociaz wczesniej sie z tego smialam. Jestem rozdarta bo z jednej strony chce by to była prawda, z drugiej wszystko probuje sobie racjonalnie wytlumaczyc...
Od czasu wyslania listu jeszcze poczulam to zimno jeden raz.
Daniello30, skąd wiesz , że tak jest? Ze od dusz zagubionych , o niskiej energii bije zimno? Ja ciepło czułam tylko we śnie, a tak to lód.
Wybaczcie chaotyczność, ale wciąż targają mną emocje:(

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 17 sty 2017 22:56 | brak oceny

K. | Gość

ps: Własnie gdzieś w internecie przeczytałam, że zimno bije od duchów wkurzonych i złych z natury... zły to on na pewno nie był, a wkurzony...pewnie tak, na 99% - bo bardzo chcial zyc. ale czekam na Twoja opinie,jezeli jeszcze sie pojawisz:)

Wt, 17 sty 2017 23:03 | brak oceny

K. | Gość

Za każdym razem miałam silne wrażenie czyjejś obecności obok, a także obserwowania. Teraz tak mysle, że jeżeli faktycznie czuc zimno tylko od zlych duchów, to może ktoś inny przyszedł, jakaś zbłąkana dusza, chociaż...dlaczego akurat teraz?Nigdy wczesniej mi sie to nie zdarzylo.. Załoga FN też nic nie wspomniała,by zimno towarzyszyło niskim energiom.

Pon, 16 sty 2017 23:10 | ocena: + 1

Magda | Gość

Prawda. Mojej mamie spadala miotla a potem w moim pokoju eksplodowal kieliszek kiedy dziadek umarl.

Pt, 13 sty 2017 19:46 | ocena: + 7

Katrin1981 | Załogant

Wierzę w każde słowo, które napisałaś. straciłam najważniejsze osoby w moim życiu i też przeżyłam niesamowite wydarzenia po ich odejściu. Znaki od moich bliskich pomogły mi uporać się z przygniatającym smutkiem.
Ciesz się , że było Ci dane przeżyć coś takiego. Nie wszyscy mają takie szczęście. Musiałaś być bardzo ważna dla tej osoby, skoro otrzymałaś tak wiele znaków. Modlitwami , kościołem nie ma co się przejmować. To już nie ma żadnego znaczenia. Pozdrawiam.

Pt, 13 sty 2017 14:03 | ocena: -1

Daniello30 | Gość

Dusza " dobra " jest pełna miłości i pokoju i jej przyjście czy obecność nigdy nie będzie odczuwalna jako zimno zimno towarzyszy duchom o niskiej energii zagubionym potrzebującym pomocy.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pt, 13 sty 2017 20:14 | ocena: + 7

Michał | Gość

Ciekawe skąd to wiesz?

Sob, 21 sty 2017 19:35 | brak oceny

Katrin1981 | Załogant

Ale bzdury wypisujesz!

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN [...] Dzień dobry FN.  Piszę do was z pytaniem czy teleobserwatorka Beata z którą rozmawiał Pan Robert w filmie odnośnie obserwacji okręgu z chmur na niebie - projekt Messing na youtube czy macie informacje w jaki sposób nauczyć się samemu robić takie wizje? Czy Pani Beata wspominała może jak zacząć i jak u niej to wygląda? Gdybyście mieli możliwość nagrania wywiadu nawet telefonicznego wszyscy załogancina pewno byliby wdzięczni. Ja również. Jeszcze jedno pytanie. Kiedy będzie...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 05:09 | Witam. Dzisiaj (24 sierpnia 2019) o 22:00 w okolicach Opola zaobserwowałam z mężem dziwne, poruszające się światła na niebie. Było ich sporo i były rozproszone. Ta świecąca równie mocno jak gwiazdy 'konstelacja' poruszała się ze wschodu na zachód. Czy to mogły być satelity SpaceX? Czytałam, że najpierw tworzyły regularny sznur świateł, ale z czasem będą się rozpraszać. A może to było jeszcze coś innego?

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 25 lipca 2019 | 22 lipca 2019 roku odszedł w stronę światła Marek Rymuszko. Twórca i pomysłodawca miesięcznika ‘Nieznany Świat’, który przebudził miliony ludzi ze snu i sprawił, że dostrzegli inny, nieznany świat. Ale odszedł przede wszystkim bliski mi człowiek, którego brak odczuwać będę do końca mojej ziemskiej wędrówki.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD MŁAWĄ - 15 sierpnia 2019

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.