Do pokoju, w którym spała zakonnica, wchodził... czarny kot, który znikał!
Otóż, mojego dziadka ciotka została zakonnicą i została przydzielona do klasztoru i tam w tym klasztorze znajdował się pokój w którym nikt nie chciał spać bowiem tam straszyło.. i ciotka dziadka jako nowa zakonnica została tam zakwaterowana, początkowo wątpiła w tą historię jednak już pierwszej nocy punktualnie o godzinie 0:00 drzwi same się otwierały a do pokoju wchodził czarny kot.. po czym kot znikał, pojawiał się silny podmuch wiatru a do pokoju wchodziła dusza, biała postać w habicie, która pragnęła modlitwy za siebie gdyż pokutuje za grzechy i pragnie dostać się do królestwa niebieskiego.
Po tym wydarzeniu, zakonnica opowiedziała wszystko przełożonej, i odprawiona została msza w najbliższej kaplicy za duszę tej osoby. Po kilku dniach ta postać przyszła podziękować za wstawiennictwo. A potem zniknęła na zawsze.