Dziś jest:
Niedziela, 25 sierpnia 2019

Matematyka kosmosu wręcz żąda istnienia innych form życia.
/Dan Brown, "Zwodniczy punkt"/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Nie martw się już, kochanie. Tu jest dobrze, jestem szczęśliwa...
Wt, 17 paź 2017 08:23 | komentarze: 3 czytany: 2590x

Witam szanowną Fundację. Postanowiłam napisać tą wiadomość po przeczytaniu artykułu "Leczenie duszy". Moja relacja ma z nim niewiele wspólnego, ale to natchnęło mnie i kazało opisać swoje przeżycia sprzed ośmiu lat.

Kiedyś często odwiedzała nasze mieszkanie ciocia mojej matki. Z moim bratem również pieszczotliwie nazywaliśmy ją "ciocią" i w sumie nią właśnie była - kimś ukochanym, wyczekiwanym bardziej niż ktokolwiek inny. Byłam dzieckiem i kochałam ją nad własne życie. Ja również byłam dla niej wyjątkowa, "kochana Aneczka".
To wszystko się jednak zmieniło. Nadszedł czas, gdy przystępowałam do Komunii św. Cioci nie było, nie mogła przyjść. W niespełna miesiąc później trafiła do szpitala dostając udaru mózgu. Pamiętam, jak wróciłam wtedy z Kalwarii; dowiedziałam się od mamy i od razu pobiegłam do Kościoła pomodlić się z nabytym obrazkiem Matki Bożej. Modliłam się: "Boże, Boże, uchroń ciocię... Ona nie może odejść". Niestety - w kilka dni później, dokładnie miesiąc po mojej komunii - umarła. Moja rozpacz nie znała granic. Miałam osiem lat, pierwszy raz stykałam się ze śmiercią, rozumiejąc, że to już koniec ziemskiego życia. Ale nie mogłam się z tym pogodzić. Płakałam, rozpaczałam, a słońce jak na złość lśniło i przygrzewało, ja stałam nad trumną ukochanej osoby i zastanawiałam się: dlaczego? Dlaczego właśnie teraz?

Bardzo długo wracałam do psychicznej formy. W lipcu wyjechałam na dwa tygodnie do siostry mojej mamy, do tej samej miejscowości, w której mieszkała ciocia. Starałam się jakoś żyć, kuzynka bezskutecznie mnie pocieszała. Z dnia na dzień było lepiej, ale niewystarczająco.

Jak na ironię - w miesiąc po śmierci cioci, a w dwa po komunii - miałam swój pierwszy sen. Najprawdziwszy sen, których nigdy wcześniej nie miałam. Ale przechodząc do wizji.
Widziałam tunel, rozświetlony jasnym, błękitnym światłem. U jego wylotu stała zaczerniona postać - nie widziałam jej, ale wiedziałam, że to ciocia. Miała na sobie pamiętną czarną sukienkę trumienną. Czułam jej spokój i szczęście; powiedziała mi: "Nie martw się już, kochanie. Tu jest dobrze, jestem szczęśliwa". Sen się zakończył, a ja obudziłam się z wolnym od trosk sercem oraz umysłem.

Przez tych kilka ostatnich lat przyśniła mi się jeszcze dwa razy. Pierwszy sen jest mniej ważny od tego następnego. Drugi bowiem przyśnił mi się kilka dni przed uroczystością Wszystkich Świętych w tamtym roku. Była to bardzo niespokojna wizja, wręcz upiorna. Ciocia polowała w nim na moją energię, a ja ukrywałam się u rodziców, przestraszona... I choć teraz już nie jestem tak religijna jak kiedyś, specjalnie poszłam do Kościoła, odmówiłam dziesiątkę różańca. To zaleciła mi mama, która zresztą w kilka dni po uroczystości miała sen z ciocią. Usłyszała w nim: "Podziękuj jej".
Taka to już specyfika snów.

Kilka dni temu miałam również przedziwny sen. Byłam w nim ścigana przez jakiegoś mężczyznę, którego rozstrzelała grupa żołnierzy. Ale to mnie ważne; ważna jest dalsza część. A mianowicie: dowódca podszedł do mężczyzny, który nie był już człowiekiem, a zwykła duszą. Żołnierz zapytał się go jak się czuje, a ten odparł mu na to: "Skoro tu stoję, oznacza to, że nic po tamtej stronie nie jest takie, jak to opisano w Biblii".

Tyle z mojej strony.
Pozdrawiam, Anna





Komentarze (3)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 17 paź 2017 13:41 | ocena: + 4

|

I moj ukochany tez zginal w wypadku wiele lat temu...
I On tez chcial mi cos przekazac , ale nie byl to tunel, raczej jakiejs pomocy potrzebowal odemnie ...Pokazywal wiele znakow i kiedys o nich pisalam czego zaluje...
Czasami sie zastanawiam czy dobrze go znalam, dla mnie byl fantastycznym cudownym dobrym czlowiekiem, ale znalismy sie tylko dwa lata przed jego smiercia....
Nie chce wiecej pisac o tym, ale rozumiem tych co cierpia, niestety tak juz jest , ze czas wycisza bol do tesknoty i wspomnien...

Wt, 17 paź 2017 13:33 | ocena: + 10

Pat | Gość

Witam, co do pierwszego snu związanego z ciocia miałam identyczny gdy żegnal się ze mną mój ukochany który zginął w wypadku samochodowym. Bardzo za nim płakałam długi czas i do tej pory nie mogę się po tym pozbierać choć mija już 2.5 roku...mianowicie przyszedł 3 tyg po śmierci staliśmy oboje przed tunelem na którego końcu było piękne, nie do opisania światło. Zapytałam go wtedy czy musi odejść, odpowiedział mi "Tak, musze odejść, pożegnaj się ze mna" - przytuliłam go wtedy mocno i poszedł w kierunku światła. Potem się obudziłam. Snów z nim mam bardzo wiele choć już nie przychodzi do mnie od roku. Kolejny jaki utkwił mi w pamięci był dość intrygujacy. Staliśmy oboje u mnie w sypialni i zapytałam go żeby mi powiedział jak tam jest czy jest mu dobrze a on odpowiedział mi unikając konkretnej odpowiedzi " tutaj jest inaczej niż wy wszyscy ludzie na ziemi myślicie. Nie ma nieba i piekła( tutaj nastąpiła chwila ciszy po czym dodal)....., jest inaczej". Nie mogą nam wyjawic jaki jest ten drugi świat. Ale wiem ze istnieje,bo w innych snach po części na tyle ile mógł to mi go pokazał. Wierzę że gdy nadejdzie mój czas nie ważne czy za dzień, rok czy 50 lat bo aktualnie mam 24 spotkam go i juz wtedy nic nas nie rozlaczy. Dlatego życzę tym wszystkim którzy stracili swoich bliskich dużo sily w bolu jaki przezywacie. Oni są wśród nas, nie zapominajcie o tym i powtarzajcie im codziennie jak bardzo ich kochacie, oni to wszystko słyszą. Badzmy cierpiliwi, kiedys znowu ich spotkamy. Pozdrawiam :)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 18 paź 2017 12:19 | ocena: + 3

Magda | Gość

@Pat, podejrzane ze nie mogl powiedziec.
a co do tamtego " Ciocia polowała w nim na moją energię, a ja ukrywałam się u rodziców, przestraszona..." to chyba nie byla ciocia.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN [...] Dzień dobry FN.  Piszę do was z pytaniem czy teleobserwatorka Beata z którą rozmawiał Pan Robert w filmie odnośnie obserwacji okręgu z chmur na niebie - projekt Messing na youtube czy macie informacje w jaki sposób nauczyć się samemu robić takie wizje? Czy Pani Beata wspominała może jak zacząć i jak u niej to wygląda? Gdybyście mieli możliwość nagrania wywiadu nawet telefonicznego wszyscy załogancina pewno byliby wdzięczni. Ja również. Jeszcze jedno pytanie. Kiedy będzie...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 05:09 | Witam. Dzisiaj (24 sierpnia 2019) o 22:00 w okolicach Opola zaobserwowałam z mężem dziwne, poruszające się światła na niebie. Było ich sporo i były rozproszone. Ta świecąca równie mocno jak gwiazdy 'konstelacja' poruszała się ze wschodu na zachód. Czy to mogły być satelity SpaceX? Czytałam, że najpierw tworzyły regularny sznur świateł, ale z czasem będą się rozpraszać. A może to było jeszcze coś innego?

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 25 lipca 2019 | 22 lipca 2019 roku odszedł w stronę światła Marek Rymuszko. Twórca i pomysłodawca miesięcznika ‘Nieznany Świat’, który przebudził miliony ludzi ze snu i sprawił, że dostrzegli inny, nieznany świat. Ale odszedł przede wszystkim bliski mi człowiek, którego brak odczuwać będę do końca mojej ziemskiej wędrówki.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD MŁAWĄ - 15 sierpnia 2019

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.