Dziś jest:
Środa, 4 marca 2026

"Przed rozpoczęciem bombardowań nie istniało bezpośrednie zagrożenie ze strony Iranu dla Stanów Zjednoczonych. Jeśli zagrożenie dla Izraela ma być obecnie uznawane za równoznaczne z bezpośrednim zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych, to administracja Trumpa znajduje się „na nieznanym terytorium”.
Senator USA Mark Warner, czołowy demokrata w komisji ds. wywiadu dla „New York Times”

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz

Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie.
Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Przez to wydarzenie bałem się mgły...
Nie, 10 gru 2023 22:48 | komentarze: brak czytany: 4343x

Szanowna Zalogo Nautilusa
Chcialbym podzielic sie moja historia, ktora sie wydarzyla, aczkolwiek malo kto da temu wiare, bo wiele razy bylem wysmiewany i pukano sie w czolo gdy opowiadalem co mi sie przytrafilo, co prawda sam nie do konca rozumiem co sie stalo, i dobrze by mi ktos wyjasnil. Znalazlem kilka podobnych historii na stronie Nautilusa, chodzi o zaginiecia we mgle, lub zaburzenia poczucia czasu i przestrzeni, mnie to dotknelo.

Zdarzylo sie to 20 lat temu, wiosna 1987 lub 1988 roku, koniec kwietnia lub poczatek maja, pamietam, ze trzeba bylo za komuny isc w pochodzie pierwszo majowym, czego nikt nie lubil i na pare dni przed jak i po swiecie jeszcze o tym dyskutowano, a zdarzylo sie to w okolicach 1 Maja. Dzisiaj mieszkam za granica, brak polskich czcionek widac w emailu, to efekt "uboczny", sprawa ktora opisze, nie lubie tego, bo to byl wrecz koszmar, snilo mi sie potem wiele razy, i mam wstret do mgly, przez wiele lat po prstu balem sie mgly.

CO sie wydarzylo? 20 lat temu wybralem sie na wies, do rodziny, mialem dlug ktory wtedy oddalem, pojechalem na wies, na weekend, w sobote wybralem sie pieszo na sasiednia wies, do dalszej rodziny, po prostu odwiedzic, odleglosc moze 2-2,5 km, zwykle zajmowalo mi to jakies 30-45 minut marszu, w niedziele rano juz wracalem, kilka minut po 9tej rano wyszedlem,  poniewaz po poludniu mialem powrotny autobus, no i przytrafilo mi sie, cos czego nie rozumiem, mianowicie: na odcinku ktory wracalem "pochlonela mnie mgla" "zagubilem sie we mgle" jak moge to okreslic, czy jakos tak, po prostu sobie szedlem, asfaltowa droga, bylo chlodno, po drodze pasemka mgly, rzadkiej mgly, przy drodze pastwiska, na nich krowy, i w odali jakis row melioracyjny czy cos takiego, stamtad te pasemka mgly szly, nagle w pewnym momencie, w jednym z takich przejrzystych obloczkow mgly zrobilo sie bardzo gesto, co mnie mocno zdziwilo, bo kilka sekund wczesniej widzialem na wylot przez te mgle, tak rzadka byla, a tu nagle jak wyciagnelem reke przed siebie to palcow nie widzialem.




Mocno mi sie to nie spodobalo, bo mogl mnie samochod najechac przy takiej widocznosci, do tego przy drodze byl row z woda i blotem, a nie chcialem wpasc w row, i zostawic but w blocie, jak mi sie juz kiedys przytrafilo, bo buty za komuny to bylo "dobro luksusowe", wiec bardzo powoli zaczelem stawiac kroki przed siebie wyczuwajac asfalt i nadstawiajac ucha (jadace samochody), nagle w ktoryms momencie stracilem twardy asfalt pod nogami, zrobilo sie miekko jakby trawa, zaczelem sie obawiac ze zaraz wpadne do przydroznego rowu z woda, zaczelem isc bardzo powoli w tej mgle, kilkanascie moze krokow zrobilem i mgla zaczela sie rozrzedzac, przeswity sie pojawily, poczulem ulge, jeszcze kilkanascie krokow i wyszedlem z mgly.

Oslupialem, zobaczylem zupelnie inny krajobraz niz wczesniej mi znany, wczesniej widzialem  w oddali wioske, domy, obok mnie zaraz przy drodze pastwiska, krowy na nich, daleko las, a teraz pustkowie, doslownie nic, plaski po horyzon teren, pusty, zadnych domow, wsi, asfaltowej drogi, krow, nic, tylko cos jak step, suchy step, krotka wyschnieta trawa, jednostajny krajobraz, kilka pojedynczych drzew w oddali, teren plaski po horyzont

Mmyslalem ze zabladzilem w tej mgle, ale nigdzie w Polsce nie ma takiego krajobrazu, nie moglem odejsc daleko od drogi,a  tu nawet tej drogi nie bylo, totalne pustkowie, zaniepokoilem sie gdzie ja jestem, mgla sie gdzies rozwiala a ja zadnych ludzi nawet nie widzialem, postanowilem isc przed siebie w nadziei ze kogos spotkam to sie zapytam gdzie jestem, zaczelem tak isc przed siebie, i to sporo, i nic nie natrafialem, ciagle ten jednostajny step, zadnych drog, budynkow, nic, zadnych sladow dzialanosci czlowieka, zadnych zwierzat, dzikich, ani gospodarskich, nawet ptaki tam nie lataly, mocno sie zaniepokoilem tym, zrobilo mi sie goroco, wczesniej jak wyszedlem z domu bylo chlodno, mialem na sobie kurtke,a teraz musialem ja zdjac, bylo parno i goroco, mimo ze slonca nie widzialem, niebo bylo jednolicie szare, zadnego slonca przez chmury, duszno i goroco, szedlem dosc dlugo i niczego nie znalazlem, mocno sie tym przestraszylem.

Nie rozumialem tego jak ja moglem zabladzic we mgle i gdzie sie znalezc, jak sie tym marszem zmeczylem, ustalem zeby odpoczac, wtedy znow przede mna pojawila sie mgla, nie spodobalo mi sie to, skad tam mgla, nie bylo tam widac zadnej wody tylko ten suchy step, a tu mgla plynie na mnie, chcialem uciekac ale zmeczenie wzielo gore i mgla mnie ogarnela, stanelem w miejscu mocno tym przetraszony i czekalem co sie stanie.

Mgla sie zaczela robic przejrzysta, az  nie moglem uwierzyc wlasnym oczom, znow bylem  w znajomym miejscu, obok asfaltowej drogi, na pastwisku, kilkanascie krokow od miejsca gdzie po raz pierwszy mgla mnie ogarnela, bylem zmeczony i spocony, z kurtka na ramieniu, ale sily mi wrocily i migiem przeskoczylem przydrozny row i pomaszerowalem do domu rodziny, jak wszedlem spojrzalem na zegar, dochodzila trzynasta, wyszedlem z drugiej wioski kilka minut po 9tej, i odcinek ktory zwykle moglem przjesc przz pol godziny(max, 45 minut) przeszedlem w ponad 3 h, gdzie ja bylem?

W tamtej okolicy ani nigdzie w Polsce nie ma takiego stepu, jezeli ide jakies 4 km/h to powinienem przejsc jakies 12 km, a przeszedlem na tej drodze i lace we mgle kilkadziesiat krokow, jak ja znalazlem sie na tej lace skoro bylem na asfaltowej drodze, i odzielal mnie przydrozny row z woda, w tej mgle nei wpadlem w niego a jakos sie te kilkadziesiat krokow przemiescilem, co sie ze mna tam stalo, czy ktos mi to moze wyjasnic bez pukania sie w czolo? wiele razy sie zastanawialem nad tymi pytaniami.

Jak to powiedzialem ludziom to zaraz zaczely sie smiechy ze mnie, tacy ludzi sa, pytano sie ile i co wypilem, naprawde, nie pilem tamtego rana zadnego alkoholu,  narkotykow w tamtych czasach nie bylo, o nadprzyrodzonych rzeczach za komuny sie nie mowilo. Naprawde, potem mialem koszmary, snilo mi sie ze ja na tym stepie umieram z pragnienia i glodu, przez wiele lat balem sie mgly, balem sie ze jak wejde to z drugiej strony zobacze cos innego,
Czy ktos mi to wyjasni?
pozdrawiam
 
[dane do wiad. FN]





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: ***  Od zawsze interesowały nas z bratem bliźniakiem zjawiska które wtedy jeszcze nazywało się parapsychologicznymi. Więc kiedy wykupując w bytomskim PTTK pierwszy raz książeczki autostopu (po 18 lat mieliśmy - 1990 rok) zorientowaliśmy się, że w pokoiku przylegającym do PTTKowskiej kawiarenki przyjmuje astrolog to nie było innej opcji jak się wybrać do niego. Jedna ze spraw o której nam powiedział to wielka wojna która będzie i którą bardzo mało ludzi przeżyje - ale my tak...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 06:13 | Witam. Dzisiaj tj. 3 marca 2026 r. w nocy  od strony zachodniej na niebie o godz. 0.05 do 0.35 byłam świadkiem dziwnego zjawiska. Mieszkam  w Jasienicy w pow. bielskim. Lokalizacja: (szer. 49 48 46 N) (długość 18 55 14 E) przy drodze S 52 Z daleka na niebie pojawiły się rozświetlone punkty, które przedstawiają zdjęcia zrobione na moim smartfonie. W przybliżeniu przyjmują dziwne kształty, jakby były w ruchu. Ponieważ Państwo zajmujecie się takimi przypadkami, chciałam się z tym ...

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 23 lutego 2026 | Zmiennokształtne mają pyski, a męczenie ludzi to ich jedyne zyski.. - o niezwykłej wizji Ziemi, w której gadoidy, dinozauroidy i Drako z kosmosu biegają po ulicach dużych miast, jak nie przymierzając,  dzikie koty po przedmieściach Kairu.

czytaj dalej

FILM FN

Prawdziwe nagranie czy AI? UFO 2026 |

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.