Dziś jest:
Piątek, 23 października 2026

Problemem naszego wieku nie jest bomba atomowa, lecz serce ludzkie.
/Albert Einstein/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Idąc zaułkiem wiedziałem co zastanę na jego końcu: plac i posąg.
Nie, 10 gru 2023 21:56 | komentarze: brak czytany: 4606x

Dobry wieczór, W trakcie mojego pobytu w Indiach i Nepalu w 1985r. zdarzyła mi się dziwna historia. Miało to miejsce w Waranasi. Spacerujac po mieście nagle zorientowałem się, ze juz tu byłem. Na potwierdzenie moich wrażeń wszedłem w zaułek, na końcu którego był mały plac otoczony ciasno domami, na którym znajdował się posag Ganesia, przy którym bawiłem się w dzieciństwie. Idąc zaułkiem wiedziałem co zastanę na jego końcu: plac i posąg.
NIGDY WCZEŚNIEJ NIE BYŁEM W INDIACH.
[...]



 

Dziś przeczytałem artykuł o wstrząsającej zbrodni:

http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,11405404,Zbrodnia_w_lesniczowce__widziano_dwoch_mezczyzn.html

...wstrząsnęło mną zakończenie artykułu.
W tym samym miejscu w 1945 r. była taka sama zbrodnia.
Sowieci zastrzelili niemieckiego leśniczego i jego żonę.
Wstrząsnęło mną w kontekście prawa reinkarnacji... czy mordercy mogą być wcieleniem sowieckich żołnierzy, a zamordowani ówczesnego niemieckiego leśnika i jego żony? Dlaczego to znów się powtarza?

pozdrawiam
[...]



[...] Witam i za razem pozdrawiam.
Przeczytałam dosłownie przed chwilą dwa artykuły zamieszczone na waszych łamach. Sama osobiście nigdy nie miałam tej (nie)przyjemności przeżycia czegoś podobnego, jednak w ostatnim artykule, w liście wysłanym przez jedną panią, wyczytałam coś co mnie również zdarza się niemal każdej nocy. Przymusowe otwieranie oczy, aby sprawdzić całą przestrzeń w pokoju. Nigdy jednak niczego nadzwyczajnego nie widzę.
Ale nie o sobie chciałabym tu mówić.

Chciałabym opowiedzieć historię mojej mamy, która opowiadała mi to tym już dość dawno temu. W obecnej chwili mam 20 lat, wtedy mogłam mieć około 12 - 13. Bardzo mnie ta historia wtedy zaintrygowała.
Mama opowiadała o nocnych zmorach, które kilkakrotnie ją dręczyły. Kilkakrotnie, podkreślam, ponieważ wyczytałam w tych artykułach, że tym paniom przytrafiło się to raptem dwa razy. Jestem tym faktem zdziwiona, że może to się powtórzyć o wiele częściej.

Moja mama pewnego wieczoru, kiedy miała parę naście lat, kładła się w końcu do łózka, kiedy jej pozostałe trzy siostry już spały. Mieszkali wtedy na wsi i mieszkanko było małe, musiały się pomieścić razem. Położyła się więc i już prawie zasypiała, kiedy poczuła coś w nogach, jakby coś szło na czterech nogach. Spojrzała i zobaczyła wielkiego kota, która szedł od strony brzegu łóżka do ściany. Kopnęła go i on zatrzymał się i tak dziwnie na nią spojrzał. Oczywiście wystraszyła się i nakryła się na głowę kołdrą. Po chwili znów wyjrzała, ale kota już nie było. Kilka lat później rozmawiała o tym z jakąś starsza panią, która powiedziała jej, że to była zmora nocna, która szła do kogoś, bo gdyby szła do niej, dusiłaby ją.

Jakiś czas po tym zdarzeniu znów coś jej się przytrafiło. Nie spała wtedy, ale gdy położyła się spać, widziała wielkie robale, karaluchy chyba łażące po jej łóżku. Kiedy jej ojciec a mój dziadek zapalił światło znikały, ale kiedy gasił znowu się pojawiały. Ostatnie zdarzenie jakie miała było chyba najbardziej zadziwiające. W nocy obudziła się i przerwie między szafą a ścianą, tak mebel był ustawiony, zobaczyła kompletnie nagiego mężczyznę, który w rękach trzymał lalkę owiniętą w jakieś długie szmaty, które tak jakby spływały mu z tych rąk i zasłaniały dół ciała. Nic nie robił ani nie mówił po prostu stał sobie tam z tą lalką. Nie wiem czy patrzył na mamę czy nie, nie pamiętam już wszystkich szczegółów, ale wiem, że to zdarzenie identycznie powtórzyło się podajże następnej nocy. Znów nagi mężczyzna z lalką w rękach w długich szmatach. Ten materiał był jakby brudny, szary.
Od tamtego czasu mama już nic nigdy nie widziała. A warto dodać, że z całej czwórki rodzeństwa tylko ona coś takiego widywała. A przynajmniej tylko ona o czymś takim kiedykolwiek opowiadała.
Dziękuję i pozdrawiam.

[...]






* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Panie Robercie, od lat śledzę Pana działalność w Fundacji Nautilus oraz niezłomne zaangażowanie w badanie zjawisk niewyjaśnionych, ufologii i kwestii wykraczających poza ramy oficjalnej nauki. Ogromny szacunek za konsekwencję, z jaką dokumentuje Pan te tematy w Polsce. Piszę do Pana w nawiązaniu do dość ciekawej sytuacji ze świata mediów, która z pewnością zwróci Pana uwagę...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.