Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

....na trasie Nakło -Mieczkowo 'coś' co wskoczyło im na maskę! /trzy krótkie historie nadesłane przez czytelników FN/
Sob, 9 gru 2023 23:24 | komentarze: brak czytany: 5608x

Witam. W 1996 r zaobserwowałam niezwykłe zjawisko. Nie potrafię określić,czym ono mogłoby być, duchem, nieznaną istotą czy urządzeniem. Późnym wieczorem, gdy domownicy położyli się do snu, kończyłam mycie podłogi w kuchni. Postanowiłam poczekać aż podłoga wyschnie i poukładać kilka drobiazgów na swoje miejsce, po czym także przygotować się do snu.

W międzyczasie usiadłam, dopijałam herbatę i kończyłam rozwiązywanie krzyżówki. W pewnym momencie ogarnęło mnie nieprzyjemne uczucie. Miałam wrażenie, że ktoś intensywnie wpatruje się we mnie. Gdy rozejrzałam się, zobaczyłam w odległości niecałych 2 metrów ode mnie wiszące w powietrzu-no właśnie co? Miało kształt prostokąta o wymiarach więcej nieco niż metr na pół metra.

Wnętrze wypełnione czymś w rodzaju wody, półprzejrzyste, z przesuwającymi się nieustannie drobnymi i równymi falami. Sprawiało , chyba przez ten ruch fal, wrażenie żywego. Początkowo pomyślałam, że coś się stało z moimi oczami. Rozejrzałam się wokół i ponownie spojrzałam w tamto miejsce. Wzrok okazał się być w porządku, prostokąt niestety dalej był. Zerwałam się szybko z krzesła i zdumiona patrzyłam na to "coś". Byłam tak zaskoczona, że , pomimo wielkiego strachu, nie krzyczałam. I w pewnym momencie pomyślałam, że jeżeli to zaraz nie zniknie, to dostanę zawału. Tylko tak pomyślałam i prostokąt zniknął, ku mojej uldze. Odniosłam wrażenie, że to, czymkolwiek nie było ,zrozumiało moją myśl. Pomimo upływu czasu nadal nie wiem , co widziałam. Może ktoś jeszcze widział podobne zjawisko ? Pozdrawiam.

M. {dane do wiad. FN]

[...] Witajcie , od teściowej uzyskałem informacje o" Potworze", wczoraj teściowa opowiedziała mi od swoich koleżanek jak 4 lata temu jechały samochodem na trasie Nakło -Mieczkowo i zobaczyły coś co wskoczyło im na maskę ( było już ciemno godz 19.00 ) trzymało się i oderwało od maski wskoczyło na drzwi i jak zbliżali się do pobliskiej wioski zobaczyli latarnie to coś spontanicznie wyskoczyło (niby darły się jak jakieś wariatki ) ALE CZEMU NAPISAŁEM TO DZISIAJ ? Bo teściowa usłyszała te same informacje, wczoraj od jakiegoś gościa który jechał samochodem na tym odcinku około 18.00 i zobaczył coś co stało koło drzewa na 2 nogach było owłosione , miało rogi i białe oczy , jak to zobaczył to wcisnął gaz szkoda że nie miał kamery samochodowej ... Wiem nie uwieżycie mi ale moja teściowa tego nie wymyśliła bo nawet gadałem z tym facetem , uch strachu się wczoraj najadłem co o tym myślicie ? Nawet zobaczyłem na waszej stronie podobny wątek, koło Poznania .

[dane do wiad. FN]

 



 

 

 

 


[...] Witam! Moja historia o snach proroczych, może Was też zainteresować. Śniłem że idę ulicą która biegnie od rzeki w kierunku mego bloku, i gdy chciałem coś powiedzieć z moich ust tryskała krew. Gdy spojrzałem za siebie widziałem bardzo dużo tej krwi na ziemi i chodniku. Zszedłem do podziemi mego bloku, które w rzeczywistości nie istnieją. było to podobne do podziemnego garażu pusta przestrzeń z bardzo wieloma filarami. Przy jednym z filarów siedziały dwie ubrane w stroje z epoki pielęgniarki. Mimo tryskającej krwi zapytałem się jednej z nich skąd ta krew co się dzieje! Odpowiedziała mi że "tyle krwi musi być..". Obudziłem się a że to było po północy a do pracy miałem na 06.00 zasnąłem ponownie. Rano już w pracy pytałem się kolegów czy mieli kiedyś coś takiego, śmiali się ze musiałem sporo wypić. Przez całą pracę nie myślałem już o śnie. Po pracy przed obiadem miałem zwyczaj chwilę się położyć , może nawet się zdrzemnąłem, kiedy zadzwonił mój brat i się drze " w USA WOJNA!" włącz szybko telewizor i wtedy zobaczyłem jak drugi samolot uderza w WTC, był dzień 10.09.2001 roku. Przez cały dzień zapomniałem o tym śnie , ale w tym momencie przypomniałem sobie każdy szczegół i pamiętam ten sen do dzisiaj i słowa pielęgniarki"..Tyle krwi musi być..". No to tyle mojej historii. Pozdrawiam.

[dane do wiad. FN]









* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.