Na spalonym słońcem pustkowiu, usianym setkami kraterów po próbnych eksplozjach jądrowych, dostrzeżono tajemnicze nowe instalacje wojska USA. Obiekt nazwany Area 6 mieści się w odległości zaledwie 40 km od słynnego Area 51. Nie wiadomo, co dokładnie amerykańskie wojsko i służby robią na skrywanym lotnisku, ale ma mieć to związek z dronami. To nieduży pas startowy z przylegającym hangarem i różnymi dodatkowymi zabudowaniami. Na lokalizację obiektu wybrano jednak tak odludne i niedostępne dla cywilów miejsce, że przez lata pozostawał niezauważony. Dopiero niedawno dziennikarze z gazety wydawanej w nieodległym Las Vegas zauważyli bazę na nowych zdjęciach satelitarnych umieszczonych w Google Maps i zaczęli bombardować władze pytaniami na temat tajemniczego pasu startowego w Area 6 (ang. "strefa sześć").
Nasza czytelniczka przysłała nam link do portalu http://www.tvn24.pl
http://www.tvn24.pl/baza-w-strefie-6-nowe-lotnisko-na-poligonie-jadrowym,630214,s.html