Dziś jest:
Niedziela, 25 października 2026

Wszyscy wiedzą, że coś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi.
/Albert Einstein/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Proście, a będzie Wam dane...
Nie, 4 gru 2016 11:58 | komentarze: brak czytany: 2141x

Witam, Własnie przeczytałem artykuł "naukowcy na tropie Boga", otóż w swoim życiu miałem zdarzenie ktore odebrałem własnie jako idealną ilustracje wysłuchanej modlitwy. Działo się to prawie przed 2 laty, była to bodajże niedziela, jechałem z okolic Gorzowa wlkp do Berlina gdyż za mniej więcej 2,5 h miałem lot, przed lotem musiałem jeszcze oddać na lotnisku wypożyczony samochód. Bardzo zależało mi żeby się nie spóźnić i polecieć bo dwa dni później o 8 rano miałem zacząc nowa pracę a nieobecność spowodowała by nie podpisanie umowy co najmniej w ciągu miesiąca lub wcale.

Pech chciał ze przejeżdzałem przez Kostrzyn i frankfurt nad Odra a tego dnia kończył się przystanek Woodstock, dorogi zupełnie zapchane wracającymi tłumami, główna droga do miasta została zupełnie zamknięta a wszystkie samochody na rondzie cofane z powrotem w kierunku z którego nadjeżdzały. Brak jakiegokolwiek objazdu.

Proszę sobie wyobrazić moje zdenerwowanie, stracilem 40 minut w korku żeby nie dojechac do Kostrzyna z którego miałem conajmniej jeszcze godzinę drogi do Berlina. Pierwszą moją reakcją bylo oczywiście wielkie zdenerwowanie i wyklinanie w duchu braku organizacji. Zaczepiłem policjanta bo wszedzie było pełno Policji i zapytałem jak jechac na Berlin, otrzymałem odpowiedz że najlepiej w tym momencie przez Szczecin bo droga jest nieprzejezdna, przez Szczecin?! to dodtakowe 2-3h!

Nie pozostało mi nic tylko w duchu się modlić, pomóż mi Boże bo nie zdąrze a musze polecieć tym samolotem!
Szczęsliwy traf a może jakaś podświadoma sugestia, jadąc z powrotem po wydostanie się z korku pojechałem za kilkoma autami przez las i kierowani przez lokalnych mieszkańców dojechalismy do Kostrzyna, miałem już mało czasu ale przekroczyłem most na Odrze i udało mi się przedostac w kierunku Berlina.

Cudem zdążyłem na samolot w ostatnim momencie.
Proś a będzie Ci dane.





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Poznałem Pana dzięki materiałom publikowanym na YouTube oraz podcastom, w których porusza Pan tematy związane z życiem, śmiercią, świadomością i tym, co może istnieć poza granicami naszego poznania. Od dawna interesuję się tego rodzaju zagadnieniami, ale również nauką, kosmosem i wszechświatem. Z dużym zainteresowaniem słucham Pana wypowiedzi i cenię sobie sposób, w jaki podchodzi Pan do tych tematów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.