Dziś jest:
Sobota, 14 grudnia 2019

Czego też ludzie nie sypią do tych pięknych kiedyś rzeczułek...Ale dlaczego to robią i czemu kiedyś tego nie robili, to zagadka, której nie rozwikła socjolog, to przypadek psychoanalityczny, nie jednostek, ale całych grup. /Bohumil Hrabal/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





'Czarny królewicz', który przyjdzie, bo obiecał - tajemnica przeznaczenia
Pon, 27 luty 2017 07:24 | komentarze: 11 czytany: 2671x

Jako 3-letnia dziewczynka opowiadałam rodzicom o moim CZARNYM KRÓLEWICZU. O moim mężu, że on na mnie czeka i zawsze będzie mnie kochać, bo tak mi obiecał. Że jest wysokim brunetem o cudownym sercu. Że to mój Królewicz.
Rodzice traktowali to jako dziecięce bajdurzenie. Śmiali się i w końcu mówili: „Już dobrze, dobrze przestań”. Przestałam opowiadać głupoty, ale na widok każdego ciemnowłosego chłopca, serce mocniej zaczynało mi bić.

W wieku 30 lat wyszłam za mąż za błękitnookiego i szarowłosego mężczyznę. Pamiętam jak moja mam mi powiedziała krótko przed ślubem: „Ale dziecko, to nie jest twój Czarny Królewicz, To nie jest mężczyzna twojego życia. Jesteś pewna, że tego chcesz?” On był dobry, troskliwy. W sumie myślałam, to jest miłość. Bo co to jest miłość?

Było dobrze do czasu. Po rozwodzie musiałam stanąć na nogi. Zadbać o dzieci, zapewnić im bezpieczeństwo. Pracowałam od rana do wieczora, ale było coraz lepiej. Pewnego razu zostałam wysłana na delegację biznesową do Niemiec. Dzieci zostały pod opieką moich rodziców. Miałam wynajęty hotel w małym niemieckim miasteczku, właściwie hotelik, bo był malutki, prowadzony przez rodzinę, ale niedaleko był urokliwy młyn i jakieś ruiny. Długo nie mogłam znaleźć tego hoteliku, bo GPS pokazywał miejsce docelowe osiągnięto, ale hoteliku tam nie było. W końcu jakoś po wskazówkach tubylców dojechałam tam. Byłam zmęczona, zła, bo nie lubię jeździć w kółko i szukać czegoś, co powinno być, ale nie ma. W drzwiach hoteliku wpadłam na mężczyznę, wpadliśmy na siebie, bo ja się zagapiłam i on też. Zderzenie mnie jeszcze bardziej wkurzyło. „Osioł” pomyślałam. „Sorry” mruknęłam. Spojrzałam na niego. I serce oszalało. Oblałam się potem, okulary mi zaparowały, czułam, że zemdleję. On zobaczył, że coś nie tak, wziął i zaniósł mój bagaż do recepcji. Tam zapomniałam jak się nazywam, co pogł ębiało komizm sytuacji. Mężczyzna wyszedł, a ja uspakajałam się powoli..

Poszłam do pokoju, wzięłam długi prysznic i zeszłam do restauracyjki, żeby coś zjeść. „Osioł” siedział sam przy stoliku i czytał coś. Jak mnie zobaczył uśmiechnął się i zaprosił do swojego stolika. W ramach przeprosin zaprosił mnie na kolację. Zaczęliśmy rozmawiać. Okazało się, że pracujemy w tym samym przemyśle. Ba, że znamy te same osoby, i bywaliśmy w tych samych zakładach. Że mamy te same zainteresowania, hobby, lubimy te same rzeczy. Nasi rodzice urodzili się w tych samych latach. Rozmawialiśmy długo. Nie mogliśmy od siebie oderwać oczu. Był wysokim lekko siwiejącym już brunetem. Nie był Niemcem. A jego nazwisko tłumaczyło się na j.polski jako CZARNY (ewentualnie „brunet”). Był w trakcie rozwodu. Wiedziałam, że to znalazłam swojego Czarnego Królewicza. Nie mogliśmy bez siebie żyć. Po 2 latach od poznania zamieszkaliśmy ze sobą, po 4 wzię liśmy ślub. Mieszkamy w Niemczech. Bardzo się kochamy.

Ciekawych jest kilka faktów:
Data urodzenia mojego byłego męża: 17.01.XXXX. Nazwisko zaczynające się na „M”. Urodzony w miasteczku o nazwie drzewa.
Data urodzenia mojego obecnego męża: 17.10.XXXX. Nazwisko zaczynające się na „M”. Urodzony w miasteczku o nazwie drzewa (w tłumaczeniu na j.polski).

Moja data urodzenia: 8.03.XXXX. ? 1+7 = 8. Nazwisko zaczynające się na „M”. Urodzona w miasteczku o nazwie drzewa.
Ale jednak to mój obecny mąż jest moim Czarnym Królewiczem. I teraz wiem, co to jest prawdziwa miłość. Obiecaliśmy sobie, że w przyszłym życiu też chcemy być razem, mam nadzieję tylko, że spotkamy się dużo wcześniej ?.




Komentarze (11)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 5 mar 2017 14:12 | brak oceny

xxx | Gość

ten text to jest jakaś kpina
moim zdaniem napisał go jakiś bardzo zuchwały mężczyzna
już ja znam tych "księciów z bajki" hehehe
pod murkiem z piwkiem

Nie, 5 mar 2017 09:34 | brak oceny

mm | Gość

misje na tym świecie ma do odegrania tylko diabeł
uwięzić jak największą liczbę dusz

Nie, 5 mar 2017 00:21 | brak oceny

Toni | Gość

Nieprawda, może ktoś ma jakąś misję

Pt, 3 mar 2017 14:20 | brak oceny

magda | Gość

ale po co byl ten pierwszy maz?

Pon, 27 luty 2017 18:25 | ocena: + 4

lolla | Gość

jak jeszcze sie tu chcesz wcielać to znaczy, że jeszcze daleko ci do doskonałości.

Pon, 27 luty 2017 15:37 | ocena: + 3

Monika M | Gość

ale się uśmiałam....
co za bzdury....

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 28 luty 2017 09:12 | ocena: + 1

Kinga | Gość

Jestem kobietą, ale nigdy nie zrozumiem skłonności mojej płci do takiego marzycielstwa, i bajkopisarstwa... Baby zejdźcie w końcu na ziemię z tymi swoimi fantazjami o wielkich miłościach o przerysowanych scenariuszach, bo to jest chore.

Nie, 5 mar 2017 00:22 | brak oceny

Toni | Gość

Niech nie przemawia przez ciebie zazdrość, nie każdemu jest dane w tym życiu spotkać ,,bliźniaczą duszę:.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 5 mar 2017 10:08 | brak oceny

mm | Gość

ja nie jestem zazdrosna
uważam po prostu że ten list to jest jakaś kpina
albo napisała go jakaś naiwna kobieta albo jakiś bardzo zuchwały mężczyzna

Pon, 27 luty 2017 10:12 | ocena: + 1

slawekcien | Załogant

Jak to jest Niemiec to jeszcze poznasz prawdziwe oblicze "Czarnego Królewicza". Moja ciocia wyszła za mąż za Niemca to potrafił podstawić taboret wspinał się i sprawdzał palcem że kurz jest na żyrandolu. Także lepiej wracaj do Polski tu jest duo więcej normalnych brunetów.

Pon, 27 luty 2017 07:43 | ocena: + 8

Ola | Gość

Jakie piękne spotkanie... Życzę Wam dużo szczęśćia. Ja na mojego królewicza tez trafiłam późno ale jest cudownie. Jesteśmy razem już prawie 40 lat :)

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Jesteśmy w Żywcu. Od wieczora do rana całą okolicę pokrywał smog w stopniu dosłownie niewyobrażalnym. Musieliśmy odwołać operację ‚Otwarte Niebo’, gdyż nie tylko nie było widać nieba, ale nasi ludzie mieli kłopoty z przebywaniem na otwartym terenie - trudno było oddychać. W powietrzu czuć zapach dymu z przydomowych piecyków - część okolicznych gospodarstw musi palić śmieciami, gdyż jest wyczuwalny zapach palonego plastiku. Po raz pierwszy na własne oczy mamy okazję przekonać się, co to znaczy...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 5 gru 2019 13:01 | Chciałem krótko potwierdzić relacje o dziwnym przelocie grupy obiektów z 3.12.2019 r w godzinach 6.00 widzinych z okolic Gniezna. Obiekty poruszały się z zachodu na wschód, w jednej lini, w miarę równych odległościach, tylko obiekt zamykający kolumnę odstawał od reszty nieznacznie. Wyglądem przypominały satelity ale jednak nieco wyrażniejsze i jakby na niższym puapie. Brak dzwięku i lamp pozycyjnych typowych dla samolotów. Liczba widzianych obiektów około 40, z tym że obserwacja była już w trakcie...

Dziennik Pokładowy

Środa, 2 października 2019 |  Jeden z moich znajomych powiedział, że czytając serwis Fundacji Nautilus wiele lat temu doznał czegoś, co nazwał ‘przebudzeniem’. To był jeden tekst, który zmienił całe jego życie, gdyż przed tym tekstem nie brał pod uwagę, że istnieje reinkarnacja, a po jego lekturze już był pewien, że wędrówka dusz jest prawdą.  Podobnie było z naszą drogą do filozofii Zen.

czytaj dalej

FILM FN

Olbrzymie UFO sfilmowane nad Kalifornią w USA - 10-19-2019

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.