Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl
SEN JASNOWIDZA KRZYSZTOFA JACKOWSKIEGO O DZIWNYM NIEBIE - 11 marca 2021
Nie, 10 gru 202321:35
| komentarze: brak czytany: 4026x
12 marca 2021 na pokład okrętu Nautilus zadzwonił jasnowidz Krzysztof Jackowski. Opowiedział o niezwykłym śnie, który miał dzień wcześniej, czyli 11 marca. Poniżej opis jego niezwykłego snu.
[...]To było wczoraj, wypiłem rano herbatę i położyłem się jeszcze na chwilę. Czasami, kiedy tak zasypiam nad ranem, to śnią mi się przeróżne rzeczy, czasami bardzo ważne. Zasnąłem od razu i spałem ok. pół godziny. Śniło mi się, że jest wieczór, późny wieczór. Stoję przed swoją kamienicą na podwórzu. I widzę sąsiadów, którzy tak jakby mnie poznali i mówią dziwną rzecz, którą ja słyszę: - Chodźcie na pola, będzie burza... coś zobaczycie! We śnie Jackowski poszedł z nimi i nagle zobaczył, jak niebo zmienia kolory. Chmury to pojawiały się, to znikały. Były błyski na niebie, niczym pioruny, jakieś istne tajfuny z chmur. To wszystko było ruchome, miały te chmury przerażające barwy. I wtedy w tym śnie ja do nich mówię: - To nie jest żadna burza... to błyski od bomby atomowej! Kiedy to powiedział, wtedy wszyscy zaczęli uciekać. I nagle z tej strony, gdzie uciekali, we śnie wyjechała wielka amfibia z żołnierzami. Jasnowidz opowiada, że we śnie po rosyjsku (choć nie zna tego języka) zaczął z jednym z tych żołnierzy rozmawiać. Tłumaczył mu, że jego zabrać do wojska nie mogą, bo on jest po operacji serca. Pokazał nawet na piersi bliznę i wyjął z kieszeni złotówkę mówiąc, że on w sersu ma taką sztuczną zastawkę jak ta złotówka, tej wielkości. Jego argumentacja trafiła chyba do tych żołnierzy, bo mieli go zostawić, ale brać młodych. - Żal mi było tych młodych, że idą na zatracenie... - mówił Jackowski opisując swój sen. Żołnierze otoczyli jego i uciekających przed chmurą sąsiadów. Jasnowidz zrozumiał, że powinien iść z tymi ludźmi w mundurach. Tak się stało. Weszli do jakiegoś pomieszczenia, gdzie była jakaś kobieta. Nagle rozbawiona trochę kpiąco zapytała go: - Zanim Pan pójdzie panie Jackowski, to niech pan powie... będzie ta wojna czy nie? Jackowski uśmiechnął się i przeszedł do kolejnego pomieszczenia. Tam zobaczył niezwykły widok: w pomieszczeniu byli wojskowi w mundurach. I wtedy Jackowski ich zapytał: - O, panowie żołnierze... to by będziecie wiedzieli lepiej ode mnie... będzie ta wojna czy nie? Oni wszyscy twierdząco pokiwali głowami. I wtedy Krzysztof Jackowski się obudził. /spisane w Bazie FN 14 marca 2021/
Komentarze (0) Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.
Poniedziałek, 24 marca 2025 | O tym, że spotkanie ze mną zostało uznane za "dobry znak" i niezwykłym zdjęciu czegoś dziwnego na niebie nad Oceanem Atlantyckim..
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.