WIEDZIAŁEM, ŻE TO ONA. NIEZWYKŁA HISTORIA SPRZED 35 LAT
W związku z wysłuchaniem audycji Roberta Bernatowicza i Filipa Chajzera chciałem opisać historię przeznaczenia, swoistego znaku od wszechświata. Sytuacja dotyczy mnie i mojej małżonki. Jest rok 1991 ja mam niespełna 19 lat i jak to młody chłopak zaczynam się rozglądać za dziewczynami ( taki wiek, takie prawo ). Nie szukam na siłę, że muszę, bo wiem bo czuję że jak ma to być ta jedyna to się znajdzie w odpowiednim czasie. Dzieje się to wszystko w Zabrzu, ja młody chłopak namiętnie grający w piłkę i mający swoje marzenia od czasu do czasu chodzimy lub jeździmy sobie na dzielnice z kolegami zobaczyć dziewczyny, czy są jakieś ładne itp i podczas jednej takiej wizyty wpada mi w oko ładna drobna blondynka. Podoba mi się, ale niestety nie obraca się w kręgu moich znajomych z dzielnicy i nie mam z nią kontaktu. Pozostaje tylko nadzieja że kiedyś może jakoś się uda poznać.

Mijają jakieś 2-3 miesiące i jestem u babci, gdzie praktycznie się wychowuje w Zabrzu i tak od niechcenia siadam przy telewizorze i w tym momencie jest na TVP 3 Katowice kilkuminutowa relacja podczas wiadomości lokalnych z festynu w dzielnicy Zabrza. Widzę w tej relacji obrazki z tego festynu, a na pierwszym planie widzę właśnie tą drobną blondynkę która tam jest i się uśmiecha. Wtedy przeszywa mię coś niesamowitego, już wtedy rozumiem, że to jest ona, nie ma innego wyjścia.
To był swoisty drogowskaz, wskazówka to o czym piszą mistycy w książkach. Finał jest taki, że jakieś 1-2 miesiące po emisji tego programu doprowadzam do spotkania z nią i wtedy już na pierwszym naszym spotkaniu wiem, że to jest ta druga połowa mojej osobowości. Pomimo kompletnie innych charakterów, priorytetów życiowych i dzielących nas różnic, dzisiaj jesteśmy już z sobą 35 lat w tym 26 lat po ślubie, mamy 2 już dorosłych dzieci. Nawet jednego dnia nie było miedzy nami przerwy w byciu razem. Jesteśmy szczęśliwi i spełnieni bez szaleństw z młodości z kilkoma partnerami, przed zawarciem małżeństwa, a żona miała w dniu poznania się ze mną 16 lat, to jest nasz pierwszy i mam nadzieje ostatni związek w tym życiu. Pomimo upływu tych lat nic bym nie zmienił, a obraz z telewizji jaki utkwił mi w głowie z moją już teraz żoną pamiętam jakby to było wczoraj, był taki trwały i nie do zapomnienia typowy błysk. Teraz wiem po latach, że to był ten znak, po tym miałem ją poznać, bez dwóch zdań. Szukałem w necie nawet archiwalnych relacji TVP3 Katowice, jednak nie mogę nic znaleźć, a dokładnej daty oprócz tego, że był to rok 1991 i raczej wiosna nie znam. Tak wiec obraz tyko został w mojej głowie wyraźny i realny :-)