Dziś jest:
Piątek, 23 sierpnia 2019

"Religia, tak jak się ją dzisiaj praktykuje, przede wszystkim zwraca uwagę na kary i nagrody. Innymi słowy, podtrzymuje strach i zachłanność - dwie rzeczy, które najbardziej niszczą duchowość" A. de Mello

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Głos w głowie
Sob, 19 lis 2016 22:11 komentarze: 1 czytany: 1225x

Wśród rozlicznych relacji o spotkaniach z duchami są także takie, w których świadkowie opowiadają o głosie, który usłyszeli "wewnątrz głowy". To przerażające doświadczenie jest czasami bardzo trudne do opisania, gdyż duchy potrafią przekazywać informacje drogą telepatyczną. Oto przykład takiej sytuacji z naszej ostatniej "poczty do FN".[...] Witam mam 31 lat w tamtym roku zdarzyło się coś co do.......

czytaj dalej

Wśród rozlicznych relacji o spotkaniach z duchami są także takie, w których świadkowie opowiadają o głosie, który usłyszeli "wewnątrz głowy". To przerażające doświadczenie jest czasami bardzo trudne do opisania, gdyż duchy potrafią przekazywać informacje drogą telepatyczną. Oto przykład takiej sytuacji z naszej ostatniej "poczty do FN".


[...] Witam mam 31 lat w tamtym roku zdarzyło się coś co do dziś przyprawia mnie o ciarki. Obudziłam się bo poczułam chłód bardzo dobrze widziałam że kołdra spadła i muszę ją poprawić. Miałam właśnie sięgnąć po kołdrę gdy poczułam że ktoś stoi nade mną i usłyszałam głos, ale nie w uszach tylko w mojej głowie " Przykryj się zmarzłaś przeziębisz się" cała zdrętwiałam poczułam jakby ktoś mnie okrył poczułam ciepło jeszcze chwilę to coś pochylało się na de mną by w końcu odejść zaznaczam nie wyparowało nie zniknęło po prostu odeszło pomimo że nie słyszałam kroków. w tej chwili znowu byłam odkryta i było mi zimno. Drugi raz ten głos słyszałam ostatnio we śnie kazał mi malować na moje przecież nie potrafię odpowiedział nauczysz się spotkasz kogoś kto cię zainspiruje. Bardzo bym chciała wiedzieć co to było?



zwiń tekst



Nawiedzony szpital w Otwocku
Sob, 19 lis 2016 19:16 komentarze: brak czytany: 1104x

Miejsce szczególne, gdyż... położone dość blisko od naszej Bazy FN! Mamy sporo relacji mówiących o tym, że faktycznie jest to miejsce absolutnie nawiedzane przez byty niematerialne i to od kilkudziesięciu lat. Chodzi o popularną Zofiówkę, czyli dawny szpital psychiatryczny w podwarszawskim Otwocku. Założony w 1908 roku zakład leczniczy miał blisko 300 łóżek. W czasie II wojny światowej Niemcy przeprowadzili.......

czytaj dalej

Miejsce szczególne, gdyż... położone dość blisko od naszej Bazy FN! Mamy sporo relacji mówiących o tym, że faktycznie jest to miejsce absolutnie nawiedzane przez byty niematerialne i to od kilkudziesięciu lat. Chodzi o popularną Zofiówkę, czyli dawny szpital psychiatryczny w podwarszawskim Otwocku. Założony w 1908 roku zakład leczniczy miał blisko 300 łóżek. W czasie II wojny światowej Niemcy przeprowadzili na terenie szpitala akcję T4 polegającą na zabijaniu chorych psychicznie pacjentów lecznicy. Akcję tę przeprowadzono w wielu polskich szpitalach psychiatrycznych.

W sierpniu 1942 roku zamordowano tutaj 110 osób. Zbiorową mogiłę, w której znajdowało się około 100 ciał odkryto pod koniec lat 50. koło szpitalnego ogrodzenia.

Po wojnie w nawiedzonych budynkach mieściło się sanatorium przeciwgruźlicze, w latach 80. ponownie ulokowano tam psychiatryczny, który zlikwidowano w 1998 roku i od tego czasu budynki stoją opuszczone. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że w pobliżu szpitala pojawiają się duchy pomordowanych pacjentów.




zwiń tekst



Kochana psinka pojawia się w snach - jeszcze jedna historia
Śr, 16 lis 2016 06:56 komentarze: brak czytany: 1003x

Na pokładzie okrętu Nautilus zawsze myślimy o naszych "braciach mniejszych", jak nazywamy zwierzęta. O tym, że one mają takie same dusze jak my (tylko są trochę wcześniej na drodze, którą my także pokonujemy do doskonałości) nie musimy na tych łamach pisać, bo robiliśmy to setki razy. Ich dusze do bliskich im ludzi przychodzą bardzo często na jawie, ale także w snach. Po publikacji o "śnie o piesku.......

czytaj dalej

Na pokładzie okrętu Nautilus zawsze myślimy o naszych "braciach mniejszych", jak nazywamy zwierzęta. O tym, że one mają takie same dusze jak my (tylko są trochę wcześniej na drodze, którą my także pokonujemy do doskonałości) nie musimy na tych łamach pisać, bo robiliśmy to setki razy. Ich dusze do bliskich im ludzi przychodzą bardzo często na jawie, ale także w snach. Po publikacji o "śnie o piesku" w dziale XXI PIĘTRO dostaliśmy kolejną relację, którą warto zamieścić.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, November 15, 2016 3:25 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Sny o zwierzętach

Witam serdecznie Załogę Nautilusa!
Bardzo poruszył mnie list zatytułowany „Sen o piesku” zamieszczony w dziale XXI Piętro i chciałabym dodać do niego komentarz od siebie.  Nie jest to nic ważnego, ale zawsze miałam ochotę komuś o tym opowiedzieć, więc skorzystam z okazji.
Swojego czasu, gdy odeszła moja ukochana sunia, też miewałam później dziwne sny, których znaczenia do dziś nie rozumiem. Sunia była moim spełnionym marzeniem i bardzo ja kochałam. Umarła 9 lat temu, a ja wciąż za nią tęsknię i często gdy ją wspominam to wilgotnieją mi oczy. Około 9 miesięcy po jej śmierci zaszłam w ciążę (aczkolwiek wydaje mi się, że pierwsze sny pojawiły się już wcześniej). Zawsze ich schemat był podobny. We śnie pojawiała się moja sunia, nie wiadomo skąd i najdziwniejsze było to, iż ja cały czas (w tym śnie) miałam świadomość, że jej już nie ma i przyjmowałam tą jej nagłą materializację jako niespodziewany dar. Starałam się wtedy cieszyć tą chwilą, patrzeć na nią jak biega, czasem nawet pogłaskać i przytulić, wiedząc że ona zaraz zniknie i znowu jej nie będzie. W jednym ze snów nawet mówiłam o tym komuś, kto równie zdziwiony obserwował ją wraz ze mną, że wiem, iż jej już nie ma, ale czasem tak mi się właśnie pojawia, wiec jedyne co mogę zrobić to wykorzystywać tą chwile najlepiej jak potrafię. Jeden sen tylko zapamiętałam szczególnie, gdyż różnił się od pozostałych. Byłam już wtedy w zaawansowanej ciąży i często bolał mnie kręgosłup. Zwłaszcza nocami to mi dokuczało, gdyż trudno mi było znaleźć wygodną pozycję do snu. Którejś nocy, gdy szczególnie mnie bolało, przyśniła mi się moja sunia, która ułożyła się na łóżku obok mnie i położyła mi pysk na plecach. Poczułam jej ciepło i ból minął. Wtedy się obudziłam i… dalej nie bolało. Po urodzeniu dziecka sunia jeszcze ze 2, może 3 razy mi się przyśniła, po czym sny się skończyły. Nie mam pojęcia czemu w taki dziwny sposób mi się śniła, gdyż nie miało to związku z żadnymi wydarzeniami.
 
Nie wiem czy ten mój sen na coś Wam się przyda, ale bardzo chciałam Wam to napisać.
 
Pozdrawiam Was serdecznie :)
[dane do wiad. FN]

 

Zawsze przy tej okazji ciepło myślimy o postaci św. Franciszka - najbardziej nam bliskiej postaci z całego panteonu świętych chrześcijańskich.


W „Źródłach franciszkańskich”, gdzie w jednym tomie zostały zebrane wszystkie pisma oraz biografie św. Franciszka, możemy przeczytać wiele nieprawdopodobnych historii, świadczących o przyjaznych relacjach, jakie miał św. Franciszek z otaczającymi go stworzeniami. Wynika z nich, że wszystkie stworzenia starały się odwzajemnić Świętemu miłość, jaką on ich darzył i odpowiedzieć wdzięcznością za jego zasługi.

 Święty Franciszek pozdrawiał napotkane ptaki w stadach tak, jakby były istotami rozumnymi. A że ptaki nie zrywały się do ucieczki, podchodził do nich, dotykał ich główek tuniką i wzywał, by posłuchały słowa Bożego. Mówił do ptaków: „Bracia moi! Winniście chwalić i zawsze kochać swojego Stwórcę, który ubrał was w pióra i dał wam skrzydła do latania. Bo przecież On uczynił was najbardziej wolnymi spośród wszystkich stworzeń, i przydzielił wam czyste powietrze na mieszkanie. Nie siejecie ani nie żniwujecie, a On wami rządzi bez waszej troski”. Na te słowa ptaki wyciągały szyje, rozpościerały skrzydła, otwierały dzioby i uważnie patrzyły na niego.

Innym razem święty Franciszek przybył do pewnego miasta zwanego Alviano, by głosić kazanie. Ludzie przybyli z radością, by słuchać co im powie Franciszek, ale nic nie usłyszeli z powodu jaskółek, które właśnie w tym miejscu zaczęły budować gniazda i bardzo świergotały. Wtedy Franciszek zwrócił się do nich, mówiąc: „Siostry moje, jaskółki, już czas, żebym i ja mówił, ponieważ wyście już dosyć się namówiły! Słuchajcie słowa Bożego i bądźcie cicho, aż do skończenia słowa Pańskiego”. Jaskółki zamilkły i nie ruszały się z miejsca, aż całe kazanie się skończyło.

 Święty Franciszek przemawiał nie tylko do zwierząt, także do roślin. Kiedy mijał na łąkach kwiaty, mówił do nich i zapraszał je do wychwalania Boga, tak, jakby były istotami rozumnymi. Zachęcał do miłości i radosnej służby Bożej zasiane zboża oraz winnice, kamienie, lasy, pola, źródła wód i zielone ogrody, a także ziemię, ogień, powietrze oraz wiatr. Wszystkie rzeczy obejmował uczuciem niesłychanej czułości i szacunku.

Współcześni uczeni uważają, że święty Franciszek był nie tylko miłośnikiem wszelkiego stworzenia lecz również prekursorem rezerwatów, gdyż jako pierwszy kazał klasztornemu ogrodnikowi pozostawić dookoła ogrodu nieuprawione obrzeże, by na nim w odpowiednich porach roku, zieleń ziół i piękno kwiatów głosiły chwałę Ojca wszystkich rzeczy.

Święty Franciszek troszczył się również o drzewa: braciom drwalom zabraniał wycinać drzewa w całości, aby pozostawić im nadzieję na odrośnięcie. Historycy podają nam wiele przykładów, jak św. Franciszek stawał w obronie zwierząt: odkupywał baranki prowadzone na rzeź, ofiarowane mu zające, bażanty czy ryby wypuszczał na wolność.

Obraz z jego postacią jest zawsze na pokładzie okrętu Nautilus!

 



zwiń tekst



Ostrożnie z zabawą "w białą czy czarną magię"!
Wt, 15 lis 2016 08:05 komentarze: brak czytany: 785x

Magia czyli wykorzystywanie niewidzialnych gołym okiem energii oczywiście jest prawdą. Jest to jednak skrajnie niebezpieczna rzecz, której użycie potrafi zniszczyć życie człowieka, a także jego rodziny i bliskich. Ostrzeżeń płynących z pokładu okrętu Nautilus było bardzo dużo, ale... nigdy ich dosyć. Stąd w XXI PIĘTRZE kolejny e-mail w tej sprawie, który jest ze wszech miar wart uważnego przeczytania.......

czytaj dalej

Magia czyli wykorzystywanie niewidzialnych gołym okiem energii oczywiście jest prawdą. Jest to jednak skrajnie niebezpieczna rzecz, której użycie potrafi zniszczyć życie człowieka, a także jego rodziny i bliskich. Ostrzeżeń płynących z pokładu okrętu Nautilus było bardzo dużo, ale... nigdy ich dosyć. Stąd w XXI PIĘTRZE kolejny e-mail w tej sprawie, który jest ze wszech miar wart uważnego przeczytania.

-----Original Message-----
From: pawel [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, June 12, 2016 12:06 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: czarna magia a choroba psychiczna

Witam cala Fundacje Nautilus.
Dzisiaj wlasnie przeczytalem na panstwa stronie artykul o skutkach praktyk magicznych. Dlatego tez chcialem sie z panstwem podzielic o swoich doswiadczeniach I konsekwencjach tych praktyk.
Tak wiec ja nastolatek moze 20letni znalazlem  I zamowilem sobie na internecie ksiazke w ktorej autorka wrozka opisywala ze zna praktyki dzieki ktorym takze kazdy z nas moze stac sie bogaty, slawny, miec wplyw na innych ludzi itp. Oczywiscie nie nazywala tego w ogole magia haha. Gdy tylko otrzymalem ksiazke zaczalem wskazowki w niej zawarte praktykowac. Wyokonywalem je wszystkie krok po kroku. Pewnego dnia bylem w pokoju z siostra I nagle poczulem taki strasznie silny bol w glowie ze musialem sie polozyc na lozku. Bol ten nie byl fizyczny tylko psychiczny, mentalny-po prostu poczulem ze cos chce wejsc do mojego umyslu. Tak sie przestraszylem ze zaczalem sie modlic na lezaco do Jezusa, Matki Bozej, Michala Archaniola I wszystkich aniolow itp. o pomoc. Trwalo to pare minut I ustalo. Ale co jest jeszcze ciekawe? Dwa razy jak jechalem do pracy to mnie takze zaatakowalo-dobrze ze nie bylem kierowca.
Takze ja glupi uzywalem pare razy praktyk magicznych azeby zemscic sie na ludziach. Uwazam a nawet jestem pewien ze wywolalo to u mnie chorobe psychiczna.
Dlatego chcialbym przestrzec wszystkich przed tego typu praktykami.
Pozdrawiam Cala fundacje I wszystkich czytelnikow.




zwiń tekst



Dla tych, którzy stracili bliskich
Pon, 14 lis 2016 11:17 komentarze: brak czytany: 858x

To jest czas, kiedy świat "ma kolor i smak popiołu" - tak o traumie po stracie bliskich osób mówią Chińczycy. Na pokład Nautilusa dostaliśmy e-mail, który może być dla takich osób małym pocieszeniem. Na pokładzie Nautilusa od zawsze mówimy jasno i wyraźnie: koniec fizycznego życia nie jest prawdziwy, to jedyna ułuda mamiąca nasze zmysły! Ale nigdy dosyć mówienia o tym.-----Original Message-----From.......

czytaj dalej

To jest czas, kiedy świat "ma kolor i smak popiołu" - tak o traumie po stracie bliskich osób mówią Chińczycy. Na pokład Nautilusa dostaliśmy e-mail, który może być dla takich osób małym pocieszeniem. Na pokładzie Nautilusa od zawsze mówimy jasno i wyraźnie: koniec fizycznego życia nie jest prawdziwy, to jedyna ułuda mamiąca nasze zmysły! Ale nigdy dosyć mówienia o tym.

-----Original Message-----
From: [dane do wiadomości FN]
Sent: Monday, August 01, 2016 2:17 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Strata bliskiej osoby


Szanowni Państwo,

Mam 59 lat i jestem szczęśliwą córką moich cudownych długowiecznych Rodziców. Minęły 3 lata od śmierci mojego partnera życiowego. Jestem katoliczką- jak to się niezręcznie mawia- niepraktykującą-wykluczoną przez Kościół . Czy słusznie ?-czas pokaże . To właśnie ten problem,  o którym  usłyszeliśmy od Papieża Franciszka.
Uważam się za osobę racjonalną i emocjonalnie zrównoważoną. Ot zwykły polski  inżynier . Pierwszy raz w życiu byłam świadkiem umierania  bardzo bliskiej mi osoby-od początku do końca. Cudowna więź kochających się życiowych rozbitków i bolesne rozstanie racjonalnych niedowiarków. Był człowiek i..zniknął człowiek .Zaczęłam Go szukać …i czytałam, czytałam ,czytałam….
Dopiero teraz mogę o tym mówić i pisać spokojnie .Po śmierci ukochanego nastąpiła istna lawina niewytłumaczalnych  w sposób naukowy zdarzeń. Dotyczyło to głównie mnie ,ale i jego Syna i Przyjaciół. Światkiem były też osoby trzecie.
Nie będę pisała o szczegółach, bo nikt mi i tak nie uwierzy i nie o to mi chodzi,aby szukać niezdrowej sensacji.  Szukałam pomocy u Księży ,ale Ci którzy służą w parafii , albo nie mieli  potrzebnej wiedzy albo wiary i nie potrafili mi pomóc poza poradą opłacenia mszy za spokój duszy.
Teraz chciałabym dać pociechę osobom cierpiącym po stracie bliskich. Może właśnie po to doświadczyłam tych wszystkich dowodów na istnienie naszej duszy po śmierci.
Nie mam już wątpliwości, że nasze dusze nie zapadają się w nicość.
Każdy z nas szuka dowodów a ja je zobaczyłam i nawet pozwoliły mi się sfotografować .
Pozdrawiam wszystkich cierpiących po stracie bliskich.

Janina

Dołączamy się do tych słów... głowy do góry! Jest dusza. Jest sens. Po prostu jest.






zwiń tekst



Sen o piesku
Nie, 13 lis 2016 11:20 komentarze: brak czytany: 808x

Zwierzęta to nasi "młodsi bracia" w wędrówce ku doskonałości - powtarzamy to i powtarzać będziemy bez końca. Bardzo ciekawe są relacje o duchach zwierząt, ale także o snach ze zwierzętami, które zakończyły swoją ziemską wędrówkę. Na pokład Nautilusa dotarł właśnie e-mail z opisem takiej historii. Natychmiast pokazujemy ją w naszym ulubionym dziale w serwisie FN, czyli XXI PIETRZE.From: [dane do .......

czytaj dalej

Zwierzęta to nasi "młodsi bracia" w wędrówce ku doskonałości - powtarzamy to i powtarzać będziemy bez końca. Bardzo ciekawe są relacje o duchach zwierząt, ale także o snach ze zwierzętami, które zakończyły swoją ziemską wędrówkę. Na pokład Nautilusa dotarł właśnie e-mail z opisem takiej historii. Natychmiast pokazujemy ją w naszym ulubionym dziale w serwisie FN, czyli XXI PIETRZE.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, August 26, 2016 12:34 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: duch psa artykul z 2013 roku

Witam z ciekawości znalazłem wasz artykuł i pomimo tego iż był on napisany bardzo dawno temu chciałem podzielić się i moim doświadczeniem.
Miałem psa kundla wabił się Maks. Jak już każdy może się domyślić niestety zdechł. Bardzo byliśmy do niego przywiazani wszególności ja. Obecnie mam 27 lat i jak go wspominam nie potrafie powstrzymać łez pomimo iż było to 5 lat temu. Jednak nie o to tu chodzi. Po tym jak go pochowaliśmy postawiliśmy mu nagrobek (mieszkam na swi). Przez rok a może były to 2 lata śnił mi się niemal cały czas. Niby nic takiego lecz nigdy nie śnił mi się nikt ani nic po śmierci. W tych snach był obrażony, niemrawy można powiedzieć zły. I tak za każdym razem. Pewnego dnia kupiłem mu znicz i zapaliłem nad jego grobem. Tej samej nocy znowu mi się przyśnił.

Pamiętam ten sen każdy szczegół. Słyszę szczekanie przy drzwiach wejściowych. To szczekanie jak chciał żeby go wpuścić. Biegne otwieram i wbiega do domu skacze, kręci się biega cały szczęśliwy łapie go przytulam i ... Sen się kończy. Wstałem uśmiechnięty. Więcej razy już mi się nie śnił. Jeszcze jedna sprawa. Nie uwierzycie w jakim szoku byłem jak spojrzałem na datę. Dzień w którym zapaliłem mu znicz, noc w której śnił mi się poraz ostatni szcześliwy był tym dniem w którym trafił do nas do domu 9-10 lat wcześniej. To była (dla mnie ciągle jest) kochana psina.



zwiń tekst



"Pierwszy kontakt" - nowy film dokumentalny o czekającym Ziemię kontakcie z obcymi cywilizacjami
Nie, 13 lis 2016 08:28 komentarze: brak czytany: 1026x

Sprawa kontaktu z obcymi coraz częściej trafia do mediów, a także staje się tematem filmów. Dostaliśmy bardzo ciekawą wiadomość o kolejnym tego typu przedsięwzięciu. Być może zrobimy pokaz takiego filmu w warszawskim kinie wraz z naszym wystąpieniem... na pewno wiele osób chętnie uczestniczyło w takim przedsięwzięciu.Dear friends from Nautilus,On the occasion of the world premiere of the movie FIRST.......

czytaj dalej

Sprawa kontaktu z obcymi coraz częściej trafia do mediów, a także staje się tematem filmów. Dostaliśmy bardzo ciekawą wiadomość o kolejnym tego typu przedsięwzięciu. Być może zrobimy pokaz takiego filmu w warszawskim kinie wraz z naszym wystąpieniem... na pewno wiele osób chętnie uczestniczyło w takim przedsięwzięciu.

Dear friends from Nautilus,

On the occasion of the world premiere of the movie FIRST CONTACT (a Zia Films and Bashar Communications Production) we would like to offer you the unique opportunity to participate in this event.

FIRST CONTACT is a unique documentary, narrated by Oscar-nominated and Golden Globe winning actor JAMES WOODS, that tells the true story of Darryl Anka’s UFO encounters that led him to channel an extraterrestrial being known as BASHAR, who delivers messages to prepare Earth for contact with another civilization.

Please see the trailer: https://vimeo.com/162474193

 We decided to organize a worldwide celebration with his audience and fans. We appeal to you as activists and ambassadors in your communities around the world and we would like with your help to screen the movie in theaters worldwide.

 FIRST CONTACT in perfect 4K resolution will be available for screening in cinemas and the audience will have an opportunity not only to participate in celebrations but give their hands to help organize screenings.

 There is no reason why to limit this event by the borders of the country of origin, when all over the world are active communities of believers, fans and supporters who feel strongly connected to Darryl Anka and his unique connection with Bashar and who would like to join such a celebration. Especially when with today's technology it is so easy.

 The film will be in English language. We will be offering subtitle versions in your language so you can invite not only English-speaking friends to share the experience. If you want to participate in the event and help us all to link-in first contact communities all over the world, please contact us.

We are able to provide technical and organization-wise many things to help arrange a screening in cinema near you.

 If you are interested in attending First Contact world premiere or the first European channeling of Bashar with attendance of Darryl Anka himself, find more information on the dedicated website:

basharineurope.com or facebook.com/basharineurope/ .

 We look forward to your reply, even the refusing one and perhaps even to a common experience during watching the movie.

 Best wishes,

 Barbora

 

 



zwiń tekst



Chłopiec o kocich oczach - widzi w ciemności
Nie, 13 lis 2016 07:49 komentarze: 1 czytany: 800x

W chińskim miasteczku Dahua żyje Nong Yousui, niezwykły chłopak, który widzi w ciemnościach. Sprawa była głośna w 2012 roku, kiedy chłopiec miał 5 lat. Chłopak urodził się z niebieskimi oczami, jednak w przeciwieństwie do normalnych dzieci, barwa jego tęczówek nie zmieniła się wraz z wiekiem. Z czasem okazało się, że Nong dysponuje niezwykłą umiejętnością - widzi wszystko wyraźnie nawet w całkowitej.......

czytaj dalej

W chińskim miasteczku Dahua żyje Nong Yousui, niezwykły chłopak, który widzi w ciemnościach. Sprawa była głośna w 2012 roku, kiedy chłopiec miał 5 lat. Chłopak urodził się z niebieskimi oczami, jednak w przeciwieństwie do normalnych dzieci, barwa jego tęczówek nie zmieniła się wraz z wiekiem. Z czasem okazało się, że Nong dysponuje niezwykłą umiejętnością - widzi wszystko wyraźnie nawet w całkowitej ciemności.

- Lekarze powiedzieli mi, że nie ma żadnych powodów do obaw i że wkrótce jego oczy przestaną świecić, a następnie staną się czarne, jak u większości Chińczyków. Tak jednak się nie stało - powiedział ojciec Nonga.

Mimo że Nong doskonale widzi w ciemności, to światło słoneczne sprawia mu duży dyskomfort. Gdy zaświeci się chłopcu prosto w oczy, jego oczy przybierają zielonkawy, wręcz neonowy odcień.




Kiedy świat po raz pierwszy usłyszał o Nongu, pewien sceptyczny dziennikarz postanowił przetestować jego umiejętności. Przeprowadzone badania wykazały, że chłopiec faktycznie widzi i potrafi bezbłędnie odczytywać teksty z całkowitej ciemności. Nong Yousui został wtedy uznany za pierwszą osobą na świecie dysponującą takimi umiejętnościami. Zostało odnotowane to w Księdze Rekordów Guinessa.

Środowisko naukowe sceptycznie odnosiło się do zdolności Nonga, gdyż nie mają one najmniejszego sensu w kontekście ludzkiej ewolucji. Nie można zatem twierdzić, że Nong jest pierwszym przedstawicielem nowej rasy ludzi.

- Ewolucyjnie, mutacje mogą powodować różnice, które pozwalają na eksploatację nowej niszy ekologicznej. Ale takie mutacje są modyfikowane przez długie okresy czasu. To tak jakby nagle urodził się człowiek ze skrzydłami. Z ewolucyjnego punktu widzenia, nie miałoby to najmniejszego sensu - powiedział James Reynolds, pediatra z Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku.

Prawda jest taka, że dzięki obudzeniu w sobie tzw. "oka smoka" można oglądać świat bez używania oczu. O sprawie pisaliśmy kiedyś w serwisie FN, ale było to ok. 10 lat temu. Na koniec warto zobaczyć film nagrany przez chińską telewizję.



zwiń tekst



Dziwna, mała istota poruszająca się na dwóch nogach - obserwacja 5 listopada 2016 w Widuchowej
Sob, 12 lis 2016 23:45 komentarze: brak czytany: 746x

Ciekawa relacja od czytelnika serwisu. Z opisu wynika, że może chodzić o tzw. niskie istoty demoniczne (jeśli oczywiście nie jest to żart). Oto opis przysłany na pokład okrętu Nautilus: From: Bartek [dane do wiad. FN] Sent: Saturday, November 12, 2016 11:09 PM To: FN Subject: Dziwna istotna na dwóch nogach W dniu 05 listopada 2016 roku wracałam z synem ze Szczecina samochodem. Jechaliśmy.......

czytaj dalej

Ciekawa relacja od czytelnika serwisu. Z opisu wynika, że może chodzić o tzw. niskie istoty demoniczne (jeśli oczywiście nie jest to żart). Oto opis przysłany na pokład okrętu Nautilus:


 

From: Bartek [dane do wiad. FN]
Sent: Saturday, November 12, 2016 11:09 PM
To: FN
Subject: Dziwna istotna na dwóch nogach

 W dniu 05 listopada 2016 roku wracałam z synem ze Szczecina samochodem. Jechaliśmy przez miejscowość Widuchowa, był już wieczór i było ciemno, ale ponieważ to była większa miejscowość to znajdowały się tam lampy uliczne. Przejeżdżaliśmy już przez końcową część miejscowości i było około godziny 20, gdy nagle w odległości około 50 metrów przed nami, przed maską samochodu, coś przebiegło ulicę. Ponieważ ulica była oświetlona widać było wyraźnie czarną postać na dwóch nogach (łapach?) o wysokości około 70 cm o ile była w pełni wyprostowana. Wiele szczegółów nie zauważyliśmy, bo to coś śmignęło dosłownie przecinając jezdnię w trzech susach i zniknęło po drugiej stronie ulicy w pobliżu zabudowań, znikając w ciemnościach. Pędziło niemal jak spłoszona mysz i tylko właśnie te nogi, które przebierały w biegu dokładnie widzieliśmy. Nogi były z grubymi udami jak np. u świni czy kangura, takie typowo zwierzęce a łydki chudziutkie. Dokładnie to samo co ja widział syn i oboje w jednej chwili powiedzieliśmy: co to? widziałeś? Nie mamy do dzisiaj pojęcia co to mogło być...
Może ktoś jeszcze coś takiego widział...

Pozdrawiam

--
s


Bardzo ciekawa relacja. Są takie małe istoty demoniczne, wielkości mniej więcej 50-60 cm. Być może była to jedna z takich istot. Oczywiście dajemy relację w serwisie.

Jeśli coś będziemy wiedzieli – odezwiemy się.

Pozdrawiamy

FN

/poniżej zdjęcie podobnego stwora wykonane za granicą - z Archiwum FN/




zwiń tekst



Sylwetki ludzi w chmurach? Tak wyglądało niebo nad Nowym Jorkiem
Sob, 12 lis 2016 14:58 komentarze: brak czytany: 825x

Do ciekawego wydarzenia doszło w czerwcu 2016 nad Nowym Jorkiem. Ludzie dostrzegli sylwetki ludzkie w kształcie chmur, które były nad miastem. Rzeczywiście, ułożyły się one w ciekawy kształt.Poniżej zapis wideo z tego wydarzenia.W Chinach także dopatrzono się czegoś niezwykłego w kształtach chmur, ale tutaj chodziło o futurystyczne miasto.​....

czytaj dalej

Do ciekawego wydarzenia doszło w czerwcu 2016 nad Nowym Jorkiem. Ludzie dostrzegli sylwetki ludzkie w kształcie chmur, które były nad miastem. Rzeczywiście, ułożyły się one w ciekawy kształt.



Poniżej zapis wideo z tego wydarzenia.


W Chinach także dopatrzono się czegoś niezwykłego w kształtach chmur, ale tutaj chodziło o futurystyczne miasto.



zwiń tekst



OBUDZIŁ SIĘ PO... 46 LATACH CISZY
Nie, 6 lis 2016 12:20 komentarze: brak czytany: 1032x

Amerykański satelita wystrzelony w 1965 r. nagle "obudził się" i rozpoczął transmisję radiową. Eksperci nie do końca wiedzą jak to możliwe. LES1, to amerykański eksperymentalny satelita wielkości małego samochodu, który 46 lat temu zaginął w kosmosie. Z uwagi na problemy z techniczne, nie trafił on na orbitę geostacjonarną. Przepadł bez śladu i zamilkł. Niedawno, sygnał z satelity zaczął nagle.......

czytaj dalej

Amerykański satelita wystrzelony w 1965 r. nagle "obudził się" i rozpoczął transmisję radiową. Eksperci nie do końca wiedzą jak to możliwe. LES1, to amerykański eksperymentalny satelita wielkości małego samochodu, który 46 lat temu zaginął w kosmosie. Z uwagi na problemy z techniczne, nie trafił on na orbitę geostacjonarną. Przepadł bez śladu i zamilkł. 


Niedawno, sygnał z satelity zaczął nagle docierać na Ziemię. Jest to o tyle zaskakujące, że według ekspertów panele słoneczne satelity już dawno powinny ulec dezintegracji.

Coś innego musiało spowodować ponowną transmisję na paśmie 237Mhz, kiedy satelita znów znalazł się w zasięgu promieni słonecznych - spekuluje Vintage News.

Phil Williams, astronom-amator, który wykrył sygnał w 2013 r., twierdzi jednak, że to właśnie napięcie z baterii słonecznych spowodowało "przebudzenie" satelity. Oprócz LES-1, na orbitę wysłano jeszcze siedem podobnych satelitów. Były jednymi z pierwszych urządzeń, które pozwoliły opracować nowe technologie wykorzystywane dziś w telekomunikacji. 



zwiń tekst



Śmierć Brytyjczyka zajmującego się m.in. UFO, która nastąpiła w Warszawie
Sob, 5 lis 2016 05:43 komentarze: brak czytany: 826x

Sprawa stała się głośna po publikacji w serwisie New York Posthttp://nypost.com/2016/10/17/ufo-expert-found-dead-vomiting-black-liquid/Wiele osób przysłało nam linki z pytaniem, czy znaliśmy tego człowieka. Odpowiedź jest prosta - gdzieś jego nazwisko "mignęło", ale nie była to żadna znacząca postać i nie znaliśmy tego człowieka.Max Spiers, źródło facebookPoniżej tekst, który na temat jego śmierci.......

czytaj dalej

Sprawa stała się głośna po publikacji w serwisie New York Post

http://nypost.com/2016/10/17/ufo-expert-found-dead-vomiting-black-liquid/

Wiele osób przysłało nam linki z pytaniem, czy znaliśmy tego człowieka. Odpowiedź jest prosta - gdzieś jego nazwisko "mignęło", ale nie była to żadna znacząca postać i nie znaliśmy tego człowieka.


Max Spiers, źródło facebook

Poniżej tekst, który na temat jego śmierci ukazał się w jednym z polskich serwisów.

Specjalista od UFO zmarł w Polsce. Podejrzani są... faceci w czerni
17 października 2016 11:20:15

Ciało Maxa Spiers’a znaleziono na kanapie w domu w Polsce tuż przed tym jak miał wygłosić swoją teorię na temat UFO i innych spraw zatuszowanych przez rządy. Teraz jego matka chce wyjaśnienia okoliczności jego śmierci, jest przekonana, że został zamordowany.

Max spędził ostatnie lata życia badając i chcąc ujawnić zatuszowane przez władze sprawy odnośnie UFO. Ojciec dwójki dzieci został znaleziony w lipcu, Polsce na kanapie, (zdaniem jego zwolenników z twarzą brudną od czarnej cieczy), na kilka dni przed tym, jak chciał upublicznić zdobyte materiały. Lokalna policja uznała, że zmarł z przyczyn naturalnych, jednakże nie przeprowadzono sekcji zwłok, żeby to potwierdzić. Jego matka uważa, że dociekanie prawdy o UFO przysporzyło mu wrogów, którzy chcieli jego śmierci.
Otwarcie wyznała, że: „ludzie z którymi zadzierał jej syn byli zamieszani w niewyjaśnione sprawy w wielu zakątkach świata. Bałam się, że syn zyskiwał popularność i sławę, bo ktoś mógł przez to zapragnąć usunąć go z drogi. Wierzę, że to było morderstwo”. Kilka dni przed śmiercią syna, matka miała otrzymać smsa od innego eksperta od zjawisk pozaziemskich, w którym miał napisać: „Twój syn jest w niebezpieczeństwie, jeżeli cokolwiek mu się stanie, zbadaj to”.



zwiń tekst



Podobieństwo Roberta de Niro do portretu prezentowanego w Muzeum Narodowym we Wrocławiu
Czw, 3 lis 2016 10:07 komentarze: brak czytany: 967x

Czytelniczka serwisu FN zgłosiła do nas ciekawą osobliwość, którą zauważyła odwiedzając wrocławskie muzeum. Chodzi o podobieństwo postaci żyjącej do sportretowanej przed wieloma laty. Tego typu historie świadczą czasami o... poprzednim wcieleniu (pisaliśmy o tym wiele razy). Poniżej e-mail od p. Małgorzaty.From: Małgorzata [dane do wiad. FN]Sent: Tuesday, October 25, 2016 12:59 PMTo: nautilus@nautilus.......

czytaj dalej

Czytelniczka serwisu FN zgłosiła do nas ciekawą osobliwość, którą zauważyła odwiedzając wrocławskie muzeum. Chodzi o podobieństwo postaci żyjącej do sportretowanej przed wieloma laty. Tego typu historie świadczą czasami o... poprzednim wcieleniu (pisaliśmy o tym wiele razy). Poniżej e-mail od p. Małgorzaty.


From: Małgorzata [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, October 25, 2016 12:59 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Podobieństwo Roberta de Niro do portretu prezentowanego w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Witam Państwa,
 
we wrocławskim Muzeum Narodowym odwiedzający zauważyli podobieństwo jednego z portretów do słynnego aktora Roberta de Niro - jest to całkiem ciekawe spostrzeżenie i uznałam, że chciałabym się Państwem z nim podzielić.
 
Poniżej link do filmiku dotyczącego niniejszego podobieństwa (wywiad z dyrektorem Muzeum):
https://www.youtube.com/watch?time_continue=93&v=6VxdG8TUXmw
 
Pozdrawiam serdecznie,
Małgorzata [dane do wiad. FN]



zwiń tekst



Po ostatnim trzęsieniu ziemi we Włoszech pękła góra na dłogości 10 km
Czw, 3 lis 2016 09:10 komentarze: brak czytany: 993x

Tragiczne w skutkach trzęsienie ziemi we Włoszech okazało się destrukcyjne nie tylko dla wielu miast, ale także dla potężnej góry. Wstrząsy były na tyle silne, iż zdołały podniszczyć jeden ze szczytów w Apeninach, na granicy prowincji Umbria i Marche, nieopodal epicentrum wstrząsów. W wyniku trzęsienia, na zboczu góry Monte Vettore powstała bardzo długa szczelina.Pęknięcie ma około 70 cm głębokości.......

czytaj dalej

Tragiczne w skutkach trzęsienie ziemi we Włoszech okazało się destrukcyjne nie tylko dla wielu miast, ale także dla potężnej góry. Wstrząsy były na tyle silne, iż zdołały podniszczyć jeden ze szczytów w Apeninach, na granicy prowincji Umbria i Marche, nieopodal epicentrum wstrząsów. W wyniku trzęsienia, na zboczu góry Monte Vettore powstała bardzo długa szczelina.



Pęknięcie ma około 70 cm głębokości, jednak rozciąga się wzdłuż zbocza na ponad 10 km. Powstała szczelina w najwęższym miejscu ma około 20 cm, a w najszerszym - 50 cm. Choć pęknięcie w zboczu góry nie jest może głębokie, jednak cała struktura stanowi dla naukowców niezwykłe zjawisko.
- Nigdy nie widziałem tak dużego odkształcenia w regionie Irpinia - powiedział Paul Marco De Martini, koordynator geologicznej grupy alarmowej EMERGEO Narodowego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii (INGV).
Nawet jeżeli zniszczenie jest jedynie na poziomie powierzchni, może oddzielić górną warstwę góry od jej bardziej solidnej podstawy. Wstrząsy wtórne, które obecnie mają miejsce w regionach dotkniętych trzęsieniem, mogą usunąć górną część skały i utworzyć poważne osuwisko.

Ostatnie trzęsienie ziemi jest częścią serii wstrząsów nękających tereny środkowych Włoch od sierpnia. Wszystkie wstrząsy mają miejsce w Apeninach, łańcuchu górskim rozciągającym się na długości 1350 km z północy na południe, wzdłuż całego Półwyspu Apenińskiego. Nie wiadomo, jak długo wstrząsy wtórne będą jeszcze trwały - mogą występować przez wiele tygodni, a nawet miesięcy.



zwiń tekst



To pewne: szczątki znalezione na Mauritiusie pochodzą z zaginionego boeinga Malaysia Airlines
Sob, 8 paź 2016 09:13 komentarze: brak czytany: 1720x

Tajemnicze szczątki samolotu które znaleziono w kwietniu br. na Mauritiusie to fragmenty maszyny MH370. Władze potwierdzają: Fragmenty należały do malezyjskiego boeinga. Maszyna zaginęła w marcu 2014 roku. Na jej pokładzie było 239 osób.W marcu 2016 australijskie władze przekazały, że szczątki znalezione na Mauritiusie "niemal na pewno" pochodzą z malezyjskiej maszyny. Teraz tę teorię potwierdzili.......

czytaj dalej

Tajemnicze szczątki samolotu które znaleziono w kwietniu br. na Mauritiusie to fragmenty maszyny MH370. Władze potwierdzają: Fragmenty należały do malezyjskiego boeinga. Maszyna zaginęła w marcu 2014 roku. Na jej pokładzie było 239 osób.


W marcu 2016 australijskie władze przekazały, że szczątki znalezione na Mauritiusie "niemal na pewno" pochodzą z malezyjskiej maszyny. Teraz tę teorię potwierdzili analitycy z australijskiego urzędu ds. bezpieczeństwa - eksperci stwierdzili, że fragmenty maszyny odpowiadały krawędzi spływu skrzydła samolotu. Wcześniej - wlipcu 2015 roku - na wyspie Reunion na Oceanie Indyjskim znaleziono też fragment skrzydła pochodzący z zaginionego boeinga. Kolejne szczątki odkryto na wyspie Pemba na wybrzeżu Tanzanii.


Boeing 777 należący do Malaysia Airlines zaginął 8 marca 2014 roku podczas lotu, oznaczonego MH370, z Kuala Lumpur do Pekinu. Na pokładzie było 239 osób, głównie Chińczycy. Eksperci przypuszczają, że maszyna spadła do Oceanu Indyjskiego, prawdopodobnie na zachód od Australii, gdy skończyło się paliwo. Lot MH370 to jedna z największych zagadek w dziejach lotnictwa. Samolot zniknął z radarów niedługo po starcie. Dane satelitarne wskazują, że zmienił kurs i leciał na południe. Podwodne poszukiwania szczątków maszyny pochłonęły już prawie 135 milionów dolarów. To najbardziej kosztowna operacja tego typu w historii lotnictwa. 




zwiń tekst



STRONA
1 38 39 40 41 42 43 44 50 64
Strona 41 / 64

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN [...] Witam. Obejrzalem film ktory wrzuciliscie na strone i na youtube. I chcialbym Wam powiedziec ze wlasnie okolice Mlawy sa hot-spotem ufo. Sam od 6 lat obserwuje rozne rzeczy, medytuje i widze rzeczy ktore wychodza za ramke naszej rzeczywistosci. I jak piszecie ze bedziecie miec sprzet najwyzszej jakosci to okolice Mlawy sa idealne. Sam mieszkam we Wieczfni koscielnej oddalonej o 13 km od Mlawy. Mam widok z tarasu na cale niebo. I juz nie raz pisalem do Was z o roznych moich...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 19 sie 2019 07:37 | W dniu 18 sierpnia o godz. 13:17 ok. 1 km od lotniska Strachowice przez przednią szybę samochodu zauważyłem białą kulę lecąca wolno na wysokości ok. 300m.  Kula leciała ne tej wysokości z prędkością ok. 1m/sek przez około minutę po czym gwałtownie zwiększyła wysokość.W tym momencie sięgnąłem po smartfon, wyszedłem z samochodu i zrobiłem 4 zdjęcia. Czwartego nie załączam, bo na nim nie widać obiektu który zniknął za chmurami. 

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 25 lipca 2019 | 22 lipca 2019 roku odszedł w stronę światła Marek Rymuszko. Twórca i pomysłodawca miesięcznika ‘Nieznany Świat’, który przebudził miliony ludzi ze snu i sprawił, że dostrzegli inny, nieznany świat. Ale odszedł przede wszystkim bliski mi człowiek, którego brak odczuwać będę do końca mojej ziemskiej wędrówki.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD MŁAWĄ - 15 sierpnia 2019

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.